This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#2
No i to jest problem, z którym nie do końca wiadomo, jak sobie radzić. Każdy dzień w tej sytuacji bardziej od niej uzależnia, to jak te wszystkie kobiety żyjące z alkoholikami.

Relacja z matką jest tu kluczowa, czy raczej zerwanie tej relacji, ale właśnie tu za bardzo nie mam rad. To się wydaje bardzo proste jak się patrzy z zewnątrz i pewnie 100 osób będzie miało 100 doskonałych rad, ale doskonałych dla kogoś, kto nigdy nie był w podobnej sytuacji ani nie ma na tyle dużej empatii, by to sobie wyobrazić.

Wyrobiłeś sobie przez naście, albo i dziesiąt lat schematy myślenia i posłuszeństwa i one z każdym dniem się umacniają. Chyba najlepszym sposobem byłoby stopniowe, powolne zmienianie ich, tylko no właśnie, możesz zmienić siebie, ale nie zmienisz matki.

Stany lękowe też są w 90% jej winą, bo tak naprawdę to nie boisz się tych reakcji ludzi czy np rozmowy o pracę, boisz się matki i jej reakcji. To się nakłada jedno na drugie, masz wyrobiony schemat "samodzielność = atak ze strony matki" i po prostu nauczyłeś się tego strachu, jak ten pies Pawłowa który za każdym razem, gdy dostawał jedzenie, słyszał dzwonek a potem ślinił się na sam odgłos dzwonka. Ty boisz się na wizję samodzielności, bo zawsze łączyło się to z atakiem ze strony matki.

Dwie rzeczy

Pierwsza, to stopniowe robienie różnych rzeczy samodzielnie, MAŁYCH rzeczy, ale od początku do końca samemu. Łącz to z medytacją, rozciąganiem mięśni, relaksacją mięśniową Jacobsona. Nawet tak głupia rzecz, jak wyjście do lasu i rozpalenie ogniska, albo ćwiczenia na siłowni. Chodzi o to, żeby mózg stopniowo zaczął łączyć samodzielne wykonanie czegoś z bezpieczeństwem i przyjemnością, zamiast z atakiem i lękiem. Stopniowo, małe rzeczy, nie łap się dużych.

Druga sprawa, nie wiem, z której witryny tu trafiłeś, ale jest stronka o nerwicy lękowej

https://nerwica.vegie.pl

tam masz wypisane rzeczy, których niedobór może dawać stany lękowe jako objaw, jakieś cynki, witaminy E, B1, tego typu. Nie zaszkodzi spróbować.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez tomakin - 03-08-2023, 11:10 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości