02-26-2023, 06:15 AM
A może to się zazębia jakoś? W zespole przewlekłego zmęczenia są opisywane przypadki, gdy terapia substancjami zwiększającymi poziom NAD+ dawała rewelacyjne rezultaty, ale dość krótkotrwałe. Podobnie działała terapia kwasem gamma linolenowym, tym zaawansowanym omega 6.
Może te dwie rzeczy muszą być razem, żeby pacjenci poczuli trwałą poprawę? Wymagają się nawzajem do wbudowania w tkanki, jak się dostarczy tylko jedną w dużej ilości, to bardzo szybko zabraknie drugiej?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6447447/
Tu coś piszą o mechanizmie angażującym jednocześnie GLA i NAD+.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27665001/
a tu o zaburzeniu w schizofrenii, która jest o tyle istotna, że w niej jest problem z kwasami tłuszczowymi, jak widać wiąże się on z zaburzeniem poziomu NAD+.
Przerwałem terapię omega 6, bo było pogorszenie (które co prawda mogło wiązać się z tym, że czapkę częściej nosiłem i mocniej spociła się skóra głowy), mam praktycznie pełną buteleczkę oleju z ogórecznika. Grzech nie spróbować dołączyć.
Może te dwie rzeczy muszą być razem, żeby pacjenci poczuli trwałą poprawę? Wymagają się nawzajem do wbudowania w tkanki, jak się dostarczy tylko jedną w dużej ilości, to bardzo szybko zabraknie drugiej?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6447447/
Tu coś piszą o mechanizmie angażującym jednocześnie GLA i NAD+.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27665001/
a tu o zaburzeniu w schizofrenii, która jest o tyle istotna, że w niej jest problem z kwasami tłuszczowymi, jak widać wiąże się on z zaburzeniem poziomu NAD+.
Przerwałem terapię omega 6, bo było pogorszenie (które co prawda mogło wiązać się z tym, że czapkę częściej nosiłem i mocniej spociła się skóra głowy), mam praktycznie pełną buteleczkę oleju z ogórecznika. Grzech nie spróbować dołączyć.



