02-25-2023, 09:52 AM
sobie zapiszę, żeby potem poczytać i sprawdzić, czy w tych właśnie chorobach nie ma mocnego zaniku obłączków
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3460668/
Tryptofan i to, co z niego jest produkowane najbardziej pasuje ze wszystkich rzeczy, o których do tej pory pisałem, najsilniej spada w chorobach, w których znikają obłączki, co prawda w marskości rośnie, ale jeśli popatrzeć na jego metabolity niezbędne do procesów energetycznych w komórce, to ich poziom jest jakieś 5 razy niższy, to jest kosmiczny wynik.
Jest też sporo przypadków, gdzie podanie leków zaburzających metabolizm tryptofanu wywoływało zmiany w wyglądzie paznokci w czasie których znikają obłączki.
Tylko że to na pewno nie chodzi tylko o niego, w marskości wątroby poziom samego tryptofanu jest dużo wyższy. Jeśli już, to będzie coś, co od niego zależy. Najbardziej tutaj NAD+ pasuje, bo to odpowiada za przemiany energetyczne na poziomie komórki, dosłownie umożliwia komórce oddychanie i trawienie. Ale jak to sprawdzić, jak spróbować podnieść... suple docelowo pod to kosztują 100-200 zł, trochę sporo jak na rzecz, która po pierwsze może nic nie dać, po drugie może być w opakowaniu talk, po trzecie tez nie są aż tak skuteczne w podnoszeniu NAD+.
Chyba faktycznie muszę rozpisać na kartce wszystko, co tu może mieć wpływ, to może być tak, że zadziała tylko jeśli połączy się z przykładowo koenzymem Q10, który też jest niezbędny do tego samego procesu, w którym organizm wykorzystuje NAD+. Przy uzupełnianiu niedoboru wszystko staje w miejscu, jeśli zabraknie tylko jednego jedynego czynnika, przykładowo przy uzupełnianiu żelaza i leczeniu anemii nie będzie poprawy, jeśli jednocześnie nie poda się kwasu foliowego. Bez niego organizm nie wytworzy z żelaza krwi. Dojdzie jedynie do zatrucia tym żelazem. Szczególnie muszę zwrócić uwagę na te rzeczy, które brałem podczas okresów poprawy, np wapń, może i on jest niezbędny, nigdzie o nim nie piszą w tym kontekście, ale kto wie?
No i problem z moją reakcją na tryptofan, która już dwa razy zmusiła mnie do przerwania eksperymentów.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3460668/
Tryptofan i to, co z niego jest produkowane najbardziej pasuje ze wszystkich rzeczy, o których do tej pory pisałem, najsilniej spada w chorobach, w których znikają obłączki, co prawda w marskości rośnie, ale jeśli popatrzeć na jego metabolity niezbędne do procesów energetycznych w komórce, to ich poziom jest jakieś 5 razy niższy, to jest kosmiczny wynik.
Jest też sporo przypadków, gdzie podanie leków zaburzających metabolizm tryptofanu wywoływało zmiany w wyglądzie paznokci w czasie których znikają obłączki.
Tylko że to na pewno nie chodzi tylko o niego, w marskości wątroby poziom samego tryptofanu jest dużo wyższy. Jeśli już, to będzie coś, co od niego zależy. Najbardziej tutaj NAD+ pasuje, bo to odpowiada za przemiany energetyczne na poziomie komórki, dosłownie umożliwia komórce oddychanie i trawienie. Ale jak to sprawdzić, jak spróbować podnieść... suple docelowo pod to kosztują 100-200 zł, trochę sporo jak na rzecz, która po pierwsze może nic nie dać, po drugie może być w opakowaniu talk, po trzecie tez nie są aż tak skuteczne w podnoszeniu NAD+.
Chyba faktycznie muszę rozpisać na kartce wszystko, co tu może mieć wpływ, to może być tak, że zadziała tylko jeśli połączy się z przykładowo koenzymem Q10, który też jest niezbędny do tego samego procesu, w którym organizm wykorzystuje NAD+. Przy uzupełnianiu niedoboru wszystko staje w miejscu, jeśli zabraknie tylko jednego jedynego czynnika, przykładowo przy uzupełnianiu żelaza i leczeniu anemii nie będzie poprawy, jeśli jednocześnie nie poda się kwasu foliowego. Bez niego organizm nie wytworzy z żelaza krwi. Dojdzie jedynie do zatrucia tym żelazem. Szczególnie muszę zwrócić uwagę na te rzeczy, które brałem podczas okresów poprawy, np wapń, może i on jest niezbędny, nigdzie o nim nie piszą w tym kontekście, ale kto wie?
No i problem z moją reakcją na tryptofan, która już dwa razy zmusiła mnie do przerwania eksperymentów.



