02-25-2023, 04:50 AM
ahaha
https://s23.q4cdn.com/937095816/files/do...t-2021.pdf
zrobili badania produktów na amazonie, pod kątem zawartości nmn (mononukleotyd nikotynamidu), jeden z suplementów mających podnieść poziom NAD+.
64% przebadanych preparatów w ogóle tego nie zawierało, albo zawierało poniżej wartości wykrywalnej w laboratorium
Ciekawe, czy to przekłada się na inne suplementy, w tym te z allegro. Im dłużej o NAD+ czytam, tym bardziej mi się to podoba. Mam niacynę, ale ona nie podnosi poziomu NAD+ w komórkach nerwowych tak skutecznie, jak docelowe suplementy.
https://www.mdpi.com/2072-6643/15/2/445
Tutaj wypisali kilka ciekawych rzeczy, które mogą zwielokrotnić skuteczność niacyny.
Koenzym Q10, który już biorę.
Betaina, dalej mam tą kupioną rok temu.
Resweratrol, nie mam go i nie będę na kolejny supel pieniędzy wydawał
Kwercetyna - obecna głównie w cebuli, z tego co widzę, ale można kupić wapń z kwercetyną za grosze. Można też kupić kapary.
Apigenina - pietruszka
Zeaksantynę polecają, ale to też mi się skończyło
AKG, to mam, kurkuminę, to też mam.
Może tryptofan, tylko boję się, że znowu będę miał nadmiar serotoniny, ciśnienie skoczy i będę kombinował jak obniżyć, zmieniał suple i w ogóle będzie zadyma.
Z tym tryptofanem jest tak, że czasem miewałem po nim bardzo, ale to bardzo dużą poprawę ogólnego samopoczucia, a czasem miałem objawy wskazujące albo na zespół serotoninowy, albo na obniżenie dopaminy do poziomu, przy którym przestają prawidłowo funkcjonować mięśnie. Za pierwszym razem jak go kupiłem zauważyłem, że rosną mi po nim obłączki, to było dobre 10 lat temu. I teraz nie wiem, czy mam go za mało i powinienem uzupełniać, stąd poprawa samopoczucia, czy może powinienem unikać, bo mam za dużo serotoniny? A może po prostu kontrować nadmiar tryptofanu tyrozyną.
Aaaa, widzę, że apigenina jest w pietruszce w liściach, a nie w korzeniu
https://s23.q4cdn.com/937095816/files/do...t-2021.pdf
zrobili badania produktów na amazonie, pod kątem zawartości nmn (mononukleotyd nikotynamidu), jeden z suplementów mających podnieść poziom NAD+.
64% przebadanych preparatów w ogóle tego nie zawierało, albo zawierało poniżej wartości wykrywalnej w laboratorium

Ciekawe, czy to przekłada się na inne suplementy, w tym te z allegro. Im dłużej o NAD+ czytam, tym bardziej mi się to podoba. Mam niacynę, ale ona nie podnosi poziomu NAD+ w komórkach nerwowych tak skutecznie, jak docelowe suplementy.
https://www.mdpi.com/2072-6643/15/2/445
Tutaj wypisali kilka ciekawych rzeczy, które mogą zwielokrotnić skuteczność niacyny.
Koenzym Q10, który już biorę.
Betaina, dalej mam tą kupioną rok temu.
Resweratrol, nie mam go i nie będę na kolejny supel pieniędzy wydawał
Kwercetyna - obecna głównie w cebuli, z tego co widzę, ale można kupić wapń z kwercetyną za grosze. Można też kupić kapary.
Apigenina - pietruszka
Zeaksantynę polecają, ale to też mi się skończyło
AKG, to mam, kurkuminę, to też mam.
Może tryptofan, tylko boję się, że znowu będę miał nadmiar serotoniny, ciśnienie skoczy i będę kombinował jak obniżyć, zmieniał suple i w ogóle będzie zadyma.
Z tym tryptofanem jest tak, że czasem miewałem po nim bardzo, ale to bardzo dużą poprawę ogólnego samopoczucia, a czasem miałem objawy wskazujące albo na zespół serotoninowy, albo na obniżenie dopaminy do poziomu, przy którym przestają prawidłowo funkcjonować mięśnie. Za pierwszym razem jak go kupiłem zauważyłem, że rosną mi po nim obłączki, to było dobre 10 lat temu. I teraz nie wiem, czy mam go za mało i powinienem uzupełniać, stąd poprawa samopoczucia, czy może powinienem unikać, bo mam za dużo serotoniny? A może po prostu kontrować nadmiar tryptofanu tyrozyną.
Aaaa, widzę, że apigenina jest w pietruszce w liściach, a nie w korzeniu



