02-23-2023, 12:28 AM
Podsumowując
wstępnie można wykreślić z listy nadnercza
wstępnie można wykreślić z listy równowagę współczulnego i przywspółczulnego
To były takie dwie kobyły, z którymi nie bardzo było wiadomo co zrobić. Jakieś pojedyncze badania były, gdzie obłączki zależały od jednego bądź drugiego, ale przez te 2 dni wygrzebałem opisy przypadków klinicznych z fotkami, gdzie obłączki NIE zmieniały się w chorobach. w których powyższe ulegają mocnym zmianom.
Co więc mamy?
- znikają w przewlekłej chorobie nerek, prawie zawsze
- znikają w niewydolności wątroby, prawie zawsze, szczególnie gdy jest wywołana nadużywaniem alkoholu
- pojawiają się po wyleczeniu niedoczynności tarczycy, ale niektóre osoby pomimo rozwalonej tarczycy mają wielkie obłączki
- pojawiają się po uzupełnieniu niedoboru B12, ale też tylko u niektórych osób
- nie znikają u osób, które mają tak słabe krążenie, że ich komórki po prostu umierają z braku tlenu
Być może, ale nie na pewno, wegetarianie i osoby z depresją mają mniej obłączków, niż średnia populacji. Jedno opiera się na mojej obserwacji na małej grupie badanej, drugie na pojedynczym badaniu gdzieś z Chin.
No i gdzie tu jest jakiś wspólny punkt? Chociaż jeden?
Dwie rzeczy, które chciałbym sprawdzić a nie bardzo jest jak, to
1. mitochondria, czyli zaburzenia energii na poziomie komórki
2. NADH / NAD+
Z tym pierwszym jest ten problem, że zaburzenia mitochondrialne to setka różnych przyczyn i nie ma tu jednego suplementu / sposobu, by to ogarnąć, sprawę rozwiązałoby zdjęcie paznokci osoby z zespołem MELAS, na dodatek konkretnie pod zaburzenia w komórkach obwodu, no ale jak na złość nie ma.
Z drugim... no niby dałoby się po prostu suplementując pod to konkretnie. ale to najdroższy z supli chyba i już nawet nie chodzi o kasę, co o ten wewnętrzny głos "znowu wywalasz pieniądze na coś, co nic nie daje". Próbowałem suplementacji naokoło, zwykłą niacyną + rzeczami, które mają potęgować jej przyswajanie, ale średnio mi to szło.
Chyba najlepsze podejście to dokładna analiza niewydolności nerek i marskości wątroby, znalezienie wspólnych elementów, bo na pewno jakieś są.
wstępnie można wykreślić z listy nadnercza
wstępnie można wykreślić z listy równowagę współczulnego i przywspółczulnego
To były takie dwie kobyły, z którymi nie bardzo było wiadomo co zrobić. Jakieś pojedyncze badania były, gdzie obłączki zależały od jednego bądź drugiego, ale przez te 2 dni wygrzebałem opisy przypadków klinicznych z fotkami, gdzie obłączki NIE zmieniały się w chorobach. w których powyższe ulegają mocnym zmianom.
Co więc mamy?
- znikają w przewlekłej chorobie nerek, prawie zawsze
- znikają w niewydolności wątroby, prawie zawsze, szczególnie gdy jest wywołana nadużywaniem alkoholu
- pojawiają się po wyleczeniu niedoczynności tarczycy, ale niektóre osoby pomimo rozwalonej tarczycy mają wielkie obłączki
- pojawiają się po uzupełnieniu niedoboru B12, ale też tylko u niektórych osób
- nie znikają u osób, które mają tak słabe krążenie, że ich komórki po prostu umierają z braku tlenu
Być może, ale nie na pewno, wegetarianie i osoby z depresją mają mniej obłączków, niż średnia populacji. Jedno opiera się na mojej obserwacji na małej grupie badanej, drugie na pojedynczym badaniu gdzieś z Chin.
No i gdzie tu jest jakiś wspólny punkt? Chociaż jeden?
Dwie rzeczy, które chciałbym sprawdzić a nie bardzo jest jak, to
1. mitochondria, czyli zaburzenia energii na poziomie komórki
2. NADH / NAD+
Z tym pierwszym jest ten problem, że zaburzenia mitochondrialne to setka różnych przyczyn i nie ma tu jednego suplementu / sposobu, by to ogarnąć, sprawę rozwiązałoby zdjęcie paznokci osoby z zespołem MELAS, na dodatek konkretnie pod zaburzenia w komórkach obwodu, no ale jak na złość nie ma.
Z drugim... no niby dałoby się po prostu suplementując pod to konkretnie. ale to najdroższy z supli chyba i już nawet nie chodzi o kasę, co o ten wewnętrzny głos "znowu wywalasz pieniądze na coś, co nic nie daje". Próbowałem suplementacji naokoło, zwykłą niacyną + rzeczami, które mają potęgować jej przyswajanie, ale średnio mi to szło.
Chyba najlepsze podejście to dokładna analiza niewydolności nerek i marskości wątroby, znalezienie wspólnych elementów, bo na pewno jakieś są.



