02-20-2023, 09:02 PM
(02-19-2023, 01:47 PM)tomakin napisał(a): To jak z kwadratem i prostokątem, każdy kwadrat jest prostokątem, ale w drugą stronę to już nie działa. Jeśli depresja i obłączki mają coś ze sobą wspólnego, to też raczej na tej zasadzie, w końcu przy marskości wątroby niemal nikt nie ma obłączków, ale nie mają depresji.
Popatrz z tej strony, praktycznie każdy z marskością nie ma obłączków, niemal każdy z niewydolnością nerek nie ma obłączków. Ale nie jest prawdą, że każdy z marskością wątroby ma niewydolność nerek, bo nie ma obłączków.
Kurcze, a może właśnie tu powinienem patrzeć, na wspólną właściwość marskości i niewydolności nerek, bo tu wiemy na pewno, że obłączki zanikają, a w np weganizmie czy depresji mamy tylko zgadywanki i pojedyncze badania? Całkowicie zignorować depresję, wege, a skupić się tylko na tych dwóch? Tylko chyba nic mądrego tu nie wynajdę.
Ja też tutaj szukałbym problemu. (nerki, wątroba)
Piję sporo alkoholu, więc coś z wątrobą może być, choć badania wątroby miałem jakiś czas temu idealne.
Co do nerek to hmmm.... może być z tym u mnie różnie. Muszę kiedyś zrobić jakieś kompleksowe badania.
Kiedyś łączono łuszczycę z nerkami, potem z jelitami a miewam od czasu do czasu małe wyrzuty. Kiedyś spore, ale wyleczyłem dietą.
Ja stawiałbym więc na nerki albo wątrobę, albo coś wspólnego.



