02-03-2023, 09:04 PM
Coś, czego od dawna już nie sprawdzałem. Poziom poszczególnych kwasów tłuszczowych w relacji do ryzyka wysokiego stresu i ataków paniki. Olałem to, bo od dawien dawna nie miałem z tym problemu, ale jak tak teraz analizuję, to chyba ciągle gdzieś to jest na jakimś dość istotnym poziomie, tylko nie na tyle dużym, by wywołać pełnoobjawowy atak paniki. Miałem ostatnio kilka stresujących sytuacji i mózg na pewno nie reagował na to tak, jak powinien. Kto wie, może dalej mam wszystko rozstrojone, tylko po prostu życie sobie tak ułożyłem, żeby unikać stresów?
No dobra, popatrzmy, co przez ostatnie lata pojawiło się w bazie badań
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7193237/
Z rzeczy, które najbardziej rzucają się w oczy, dużo niższy poziom sprzężonego kwasu linolowego, dużo niższy podstawowego omega 3, nawet niższy (ale niewiele) podstawowego omega 6, wyższy i to sporo oleinowego (tego co jest w oliwie z oliwek), niższy DHA. Pojawia się pytanie, na ile to przyczyna zaburzeń, a na ile skutek czegoś innego, np niskiego poziomu magnezu czy cynku?
(zapisuję i szukam dalej)
No dobra, popatrzmy, co przez ostatnie lata pojawiło się w bazie badań
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7193237/
Z rzeczy, które najbardziej rzucają się w oczy, dużo niższy poziom sprzężonego kwasu linolowego, dużo niższy podstawowego omega 3, nawet niższy (ale niewiele) podstawowego omega 6, wyższy i to sporo oleinowego (tego co jest w oliwie z oliwek), niższy DHA. Pojawia się pytanie, na ile to przyczyna zaburzeń, a na ile skutek czegoś innego, np niskiego poziomu magnezu czy cynku?
(zapisuję i szukam dalej)



