01-30-2023, 08:17 PM
Witam
Od jakiegoś czasu miewam napady lękowe. Czuję ucisk na klatce piersiowej jakbym miała coś ciężkiego na niej. Towarzyszy przy tym uczucie stresu i lęku jakby coś się miało stać oraz uczucie szybszego bicia serca (czasem owszem mam podwyższone tętno ale bywa tak że to tylko moje wrażenie i mam normalny rytm). Dodatkowo zmagam się z bólami głowy. Jednostronnymi jedynie w okolicy oka, skroni i stawu skroniowo-żuchwowego. W nocy zaciskam zęby podczas snu(niecodzienne ale bardzo często. Czuję rano napięcie w mięśniach stąd domyślam się że to z zaciskania zębów w nocy, nie widzę zmian na zębach by było to zgrzytanie raczej samo zaciskanie). Ból głowy pojawił się dużo wcześniej ponad rok temu było to związane z wyrastająca ósemka, po jej usunięciu i masaży na mięśnie żwacze (z polecenia stomatologa) ból ustąpił. Po pół roku wrócił ( słabszy bez bólu mięśni jak to było przed wyrwaniem zeba i seria masaży). Dodatkowo od ponad miesiąca odczuwam smutek, bez wyraźnego powodu, ciągle zmęczenie i senność ( mój tryb życia nie wskazuje bym miała jakiekolwiek powodu by być aż tak zmęczona czy senna (niemalże codziennie popołudniowa drzemka by wytrwać do wieczora)
Co robić? Jakieś rady od czego zacząć?
Od jakiegoś czasu miewam napady lękowe. Czuję ucisk na klatce piersiowej jakbym miała coś ciężkiego na niej. Towarzyszy przy tym uczucie stresu i lęku jakby coś się miało stać oraz uczucie szybszego bicia serca (czasem owszem mam podwyższone tętno ale bywa tak że to tylko moje wrażenie i mam normalny rytm). Dodatkowo zmagam się z bólami głowy. Jednostronnymi jedynie w okolicy oka, skroni i stawu skroniowo-żuchwowego. W nocy zaciskam zęby podczas snu(niecodzienne ale bardzo często. Czuję rano napięcie w mięśniach stąd domyślam się że to z zaciskania zębów w nocy, nie widzę zmian na zębach by było to zgrzytanie raczej samo zaciskanie). Ból głowy pojawił się dużo wcześniej ponad rok temu było to związane z wyrastająca ósemka, po jej usunięciu i masaży na mięśnie żwacze (z polecenia stomatologa) ból ustąpił. Po pół roku wrócił ( słabszy bez bólu mięśni jak to było przed wyrwaniem zeba i seria masaży). Dodatkowo od ponad miesiąca odczuwam smutek, bez wyraźnego powodu, ciągle zmęczenie i senność ( mój tryb życia nie wskazuje bym miała jakiekolwiek powodu by być aż tak zmęczona czy senna (niemalże codziennie popołudniowa drzemka by wytrwać do wieczora)
Co robić? Jakieś rady od czego zacząć?



