01-20-2021, 02:16 PM
(01-19-2021, 09:40 PM)tomakin napisał(a): No raczej nie jesteś zdrowy, chociaż do pewnego stopnia to jest definiowane genetycznie i pewnie są zdrowe osoby bez tego na paznokciach.
Co do samych obłączek, dość dobre byłoby po prostu prześledzenie zmian metabolicznych w depresji i w infekcji HIV, jeśli znajdzie się wspólny mianownik, który na dodatek nie występuje powszechnie, to może być to. Jak dotąd nic takiego nie udało mi się zdefiniować. Są zmiany czy to w stosunku wapnia do magnezu, czy stężenia cysteiny, czy wreszcie poziomu hormonów tarczycy, ale one są powszechne w społeczeństwie i nie są tak wyraźnie zaznaczone w np HIV.
Będę się trzymał wersji, że jestem zdrowy jak byk i to coś tam genetycznie jest po prostu u mnie inaczej.
Mam 53 lata, 179 wzrostu, 75.9 kg dzisiaj rano. Ćwiczę około 3 godzin dziennie, nie mam żadnych problemów ze zdrowiem, poza kontuzjami od ćwiczeń, które szybko naprawiam.
Jedyny problem to nadciśnienie, które wyskoczyło mi 2 lata temu (podejrzewam, że przez stres), ale chyba już sobie z nim poradziłem, bo na całodziennym monitoringu wyszło mi kilka tygodni temu 131/71, ale byłem wkurzony, że mi to pika co półgodziny i wynik pewnie zawyżony, bo codziennie jak mierzę, to rano utrzymuje się przeciętnie 116/71, wieczorami trochę gorzej bo 124/78. Średnie serce przy spaniu 55, dzisiaj 49 uderzeń na minutę, średnia na dzień 64.
Do ostatniego London marathon przygotowałem się w trzy tygodnie, więc nie jest tak źle jak myślę.
W sierpniu zrobiłem 10km w 46 minut, co uważam za dobry wynik itd. To nie jest chwalenie się, absolutnie, chodzi o to, że moim zdaniem jestem zdrowy jak byk, więc brak tych obłączków jest dla mnie średnim wyznacznikiem.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że faktycznie mogę być poważnie chory na coś tam, ale jako tako dobrze mi się żyje z tą niewiedzą.



