01-24-2023, 04:19 PM
No właśnie w szafie znalazłem praktycznie pełną butelkę oliwy, pisałem pewnie parę miesięcy temu że kupuję i tym razem na pewno całą wypiję, nadaje się do konsumpcji, taka z dodatkiem soku z cytryny, nawet to znośne. Tylko zamiast z butelki, trzeba na łyżkę, 2 łyżki rano, 2 wieczorem. Jakoś to rozdzielić z ogórecznikiem, którego tez chcę łyżkę rano, łyżkę wieczorem. Dziś chyba z sezamem przesadziłem i walczę, żeby został w żołądku, oj, ciężka walka.
I to chyba powinien być plan na najbliższe tygodnie, żelazo póki co out, bo jeśli brakuje mi kwasów tłuszczowych, to nie będzie wykorzystywane, a jedynie obciąży mi organizm, tworząc kosmiczne poziomu stresu oksydacyjnego. Dalej leci tauryna, dalej AAKG, dalej trochę kwasu foliowego, bo coś z tego mocno zadziałało na te niby palpitacje, czyli coś się zmieniło mocno na plus w organizmie. Obserwować skórę głowy, bo jej stan nie zmienia się od miesiąca, jeśli nagle będzie gładka i czysta, to trafiłem, tylko oczywiście problem będzie w co, bo biorę 3 różne kwasy tłuszczowe, linolowy, oleinowy i gamma linolenowy.
Odblokuj dodawanie do znajomych na fb, chyba że masz zasadę trzymać tam tylko ludzi z reala.
I to chyba powinien być plan na najbliższe tygodnie, żelazo póki co out, bo jeśli brakuje mi kwasów tłuszczowych, to nie będzie wykorzystywane, a jedynie obciąży mi organizm, tworząc kosmiczne poziomu stresu oksydacyjnego. Dalej leci tauryna, dalej AAKG, dalej trochę kwasu foliowego, bo coś z tego mocno zadziałało na te niby palpitacje, czyli coś się zmieniło mocno na plus w organizmie. Obserwować skórę głowy, bo jej stan nie zmienia się od miesiąca, jeśli nagle będzie gładka i czysta, to trafiłem, tylko oczywiście problem będzie w co, bo biorę 3 różne kwasy tłuszczowe, linolowy, oleinowy i gamma linolenowy.
Odblokuj dodawanie do znajomych na fb, chyba że masz zasadę trzymać tam tylko ludzi z reala.



