01-24-2023, 07:57 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-24-2023, 08:06 AM przez tomakin.)
https://www.bingol.edu.tr/documents/2019...0Hulya.pdf
co prawda nie gamma linolenowy, ale ten podstawowy omega 6, linolowy był u pacjentów z łojotokowym zapaleniem skóry głowy dosłownie kilka razy niższy. Podobnie obniżony był oleinowy. Podstawowy omega 3 był mocno podniesiony. Już kiedyś o tym chyba pisałem, dużo wskazuje na to, że trzeba po prostu jeść dużo sezamu.
Tak zastanawiam się ciągle, co wpływa na stan skóry głowy, bo niby bez powodu te stany zapalne pojawiają się, znikają... może to zależy od tego, czy akurat ostatnio jadłem dużo słonecznika? Zresztą nawet nie wiem, czy to łojotokowe zapalenie skóry głowy, czy coś innego.
No dobra, będę sobie jadł codziennie sezam i pił ten olej z ogórecznika, zobaczymy. To nawet może mieć coś wspólnego z obłączkami, poprzez regulację ukrwienia. Nie jestem pewien, czy nie zaczęły zanikać, gdy zacząłem szaleć z omega 3, najpierw z siemieniem lnianym i olejem, potem z kapsułkami. Fakt, że omega 3 bardzo mi poprawiły ogólny stan zdrowia, w niektórych aspektach poprawa była DOSŁOWNIE z dnia na dzień, ale co za dużo...
No i akurat proporcji omega 3 do omega 6 w diecie nigdy nie śledziłem. Gamma linolenowy owszem, bo to jest w dość drogim suplemencie, ale ile było alfa linolenowego, ile oleinowego, ile linolowego, to już jakoś tak pomijałem, zresztą to dość ciężko ogarnąć nawet jeśli się chce, by trzeba dokładnie każdy posiłek analizować, patrzeć ile jakiego oleju dodali.
co prawda nie gamma linolenowy, ale ten podstawowy omega 6, linolowy był u pacjentów z łojotokowym zapaleniem skóry głowy dosłownie kilka razy niższy. Podobnie obniżony był oleinowy. Podstawowy omega 3 był mocno podniesiony. Już kiedyś o tym chyba pisałem, dużo wskazuje na to, że trzeba po prostu jeść dużo sezamu.
Tak zastanawiam się ciągle, co wpływa na stan skóry głowy, bo niby bez powodu te stany zapalne pojawiają się, znikają... może to zależy od tego, czy akurat ostatnio jadłem dużo słonecznika? Zresztą nawet nie wiem, czy to łojotokowe zapalenie skóry głowy, czy coś innego.
No dobra, będę sobie jadł codziennie sezam i pił ten olej z ogórecznika, zobaczymy. To nawet może mieć coś wspólnego z obłączkami, poprzez regulację ukrwienia. Nie jestem pewien, czy nie zaczęły zanikać, gdy zacząłem szaleć z omega 3, najpierw z siemieniem lnianym i olejem, potem z kapsułkami. Fakt, że omega 3 bardzo mi poprawiły ogólny stan zdrowia, w niektórych aspektach poprawa była DOSŁOWNIE z dnia na dzień, ale co za dużo...
No i akurat proporcji omega 3 do omega 6 w diecie nigdy nie śledziłem. Gamma linolenowy owszem, bo to jest w dość drogim suplemencie, ale ile było alfa linolenowego, ile oleinowego, ile linolowego, to już jakoś tak pomijałem, zresztą to dość ciężko ogarnąć nawet jeśli się chce, by trzeba dokładnie każdy posiłek analizować, patrzeć ile jakiego oleju dodali.



