01-24-2023, 04:50 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-24-2023, 04:52 AM przez tomakin.)
Tu bardziej chodzi o mentalny próg, jak się robiło 30 różnych rzeczy, które nic nie dają, to trudno zacząć robić rzecz kolejną, rośnie poczucie porażki i negatywny "feedback". A jeśli dodatkowo ta rzecz kosztuje trochę więcej wysiłku, bo jednak pilnować oleju 2 razy dziennie to więcej, niż łyknąć parę tabletek, jeśli jest najdroższą z terapii, jakie się prowadziło, to jest problem. Co innego raz wydać na coś stówę, co innego mieć gdzieś z tyłu głowy świadomość, że tych stów poszło no... dużo.
Ale pewnie spróbuję, bo wskazań jest sporo. Na upartego mogło być nawet tak, że przedawkowałem omega 3, co zablokowało szlaki metaboliczne tworzące GLA i DGLA.
a na ławeczkę, nie mówiąc o wyciągu czy bramie, nie mam miejsca
Ale pewnie spróbuję, bo wskazań jest sporo. Na upartego mogło być nawet tak, że przedawkowałem omega 3, co zablokowało szlaki metaboliczne tworzące GLA i DGLA.
a na ławeczkę, nie mówiąc o wyciągu czy bramie, nie mam miejsca



