01-23-2023, 05:35 PM
Ni cholery nie pasuje mi to wszystko do tarczycy, przy niedoczynności znikają obłączki, ale poziom gamma linolenowego rośnie. Z kolei bardzo spada poziom DHA. W ogóle DHA przewija się przy każdej chorobie powiązanej z zanikiem obłączków, no ale to już testowałem i to w naprawdę dużych dawkach.
Kwasy tłuszczowe są najbardziej obiecujące, bo z nimi jest tak, że czasem po kilku latach dopiero zmienia się poziom na poziomie błony komórkowej. Tu teoretycznie mógłbym mieć przez naście lat obniżony poziom, ale jeśli już, to właśnie GLA, którego nigdy nie suplementowałem tak, jak trzeba, czyli ze 3 miesiące 300-400 ml miesięcznie. Jakbym jeszcze miał pewność, że to przyczyni się jakoś do poprawy ogólnego zdrowia, zmniejszy ryzyko chorób, da trwały efekt, to brałbym w ciemno. Ale tak, męczyć się parę miesięcy, wydać parę grubych stów i na koniec mieć świadomość, że znowu się zrobiło coś, co nie ma sensu?
Kwasy tłuszczowe są najbardziej obiecujące, bo z nimi jest tak, że czasem po kilku latach dopiero zmienia się poziom na poziomie błony komórkowej. Tu teoretycznie mógłbym mieć przez naście lat obniżony poziom, ale jeśli już, to właśnie GLA, którego nigdy nie suplementowałem tak, jak trzeba, czyli ze 3 miesiące 300-400 ml miesięcznie. Jakbym jeszcze miał pewność, że to przyczyni się jakoś do poprawy ogólnego zdrowia, zmniejszy ryzyko chorób, da trwały efekt, to brałbym w ciemno. Ale tak, męczyć się parę miesięcy, wydać parę grubych stów i na koniec mieć świadomość, że znowu się zrobiło coś, co nie ma sensu?



