01-23-2023, 04:40 PM
O, razem napisaliśmy.
Tak, unoszenie tułowia na takiej dużej piłce (bo ławki nie mam) to to, co robię, ale wadą tego jest to, że kręgosłup wtedy musi pracować, zginać się, a to nie jest jakoś specjalnie zdrowe. Idealne ćwiczenia to takie, gdzie jest on mniej więcej nieruchomy, wtedy nie zużywają się tak mocno te wkładki między kręgami.
No i przy brzuchu mogę sobie jeździć tym kółkiem po podłodze, na plecy ładuję jakiś talerz od sztangi, jak będzie za lekko to do plecaka mogę tych talerzy załadować. Plecy cały czas są mniej więcej proste, zwiększa się odległość miednicy przez zmianę pozycji nóg, Przy podnoszeniu tułowia z ławki czy z piłki już będą problemy, chociaż no niby można ten talerz trzymać w ręku przed sobą, ale to nigdy mi nie wychodzi tak, jak powinno. No i boję się trochę tego, że wtedy za mocno będzie się tam wszystko ruszać i zużywać.
Tak, unoszenie tułowia na takiej dużej piłce (bo ławki nie mam) to to, co robię, ale wadą tego jest to, że kręgosłup wtedy musi pracować, zginać się, a to nie jest jakoś specjalnie zdrowe. Idealne ćwiczenia to takie, gdzie jest on mniej więcej nieruchomy, wtedy nie zużywają się tak mocno te wkładki między kręgami.
No i przy brzuchu mogę sobie jeździć tym kółkiem po podłodze, na plecy ładuję jakiś talerz od sztangi, jak będzie za lekko to do plecaka mogę tych talerzy załadować. Plecy cały czas są mniej więcej proste, zwiększa się odległość miednicy przez zmianę pozycji nóg, Przy podnoszeniu tułowia z ławki czy z piłki już będą problemy, chociaż no niby można ten talerz trzymać w ręku przed sobą, ale to nigdy mi nie wychodzi tak, jak powinno. No i boję się trochę tego, że wtedy za mocno będzie się tam wszystko ruszać i zużywać.



