11-27-2022, 09:01 PM
(11-25-2022, 11:16 PM)tomakin napisał(a): Szkoda, że już nie biegam i nie mierzę sobie tętna, byłby w miarę dobry wskaźnik, czy coś robię we właściwym kierunku. Tak to za cholerę nie wiem, obłączki odrastają jakoś tak z miesiąc po tym, jak zrobi się coś, co wspomoże ich wzrost, dlatego zresztą zapisuję wszystko, co robię, za miesiąc będę wiedział, czy np czosnek ma sens, albo czy może jod zadziałał. Ale teraz? Niby jakoś tak lepiej gra się na pianinie, ale dużo brakuje do tego dziwnego uczucia, które miałem w 2020, gdzie palce jakby same grały i po prostu pamiętałem, co mam robić, chyba w ten sposób uczą się wszyscy inni ludzie, którzy są zdrowi.
A może spróbować mikrodawek aspiryny? Na razie jeszcze poczekam z czosnkiem, ale muszą to przemyśleć.
Jakie tętno uważałbyś za ok? Ja mierzę tętno oczywiście przy każdym treningu. Czy to karate, czy bieganie, joga, orbitrek itd. Mierzę też podczas snu i to też uważam za dobry wskaźnik zdrowia.
Oraz ilość oddechów w nocy podczas snu, kiedy tego nie kontrolujemy.
Niestety apki nie traktują wszystkiego normalnie, ponieważ nie biorą pod uwagę osób o sportowym trybie życia.
Dlatego często mam wskaźniki na czerwono, np. gdy serce spada mi poniżej 50 uderzeń, albo oddychanie poniżej 12.
Według większości apek do snu jest to alarm.
Co dziwne z ciśnieniem jest to samo, kiedy różnica między wskaźnikami jest większa niż 40. Np. 117/76 to już źle, bo przekroczyło różnicę 40.



