10-29-2022, 12:51 AM
Z włosami bardzo duża poprawa, ze snem bardzo duże pogorszenie. Wszystko zgrało się z początkiem zabaw z tyrozyną, niby mogły to być te wszystkie inne suple które zacząłem regularnie brać (np kurkumina), ale póki sobie o tyrozynie nie przypomniałem, włosy leciały i spałem dobrze. Może żelazo w końcu się uzupełniło i ono na włosy pomaga.
Nie wiem, co robić z tryptofanem, brać czy nie brać, nie wiem, czy tyrozyna nie obniża mi za mocno serotoniny (co by tłumaczyło bezsenność), ale z drugiej strony, poprawa może być właśnie przez to, że serotonina spadła do normalnego poziomu ze zbyt wysokiego. W badaniach gdzie leczyli suplami ADHD, stosowano jednocześnie aktywny metabolit tryptofanu i tyrozynę, jakby zastosowali tylko jedno z nich, to zamiast poprawy, byłoby pogorszenie.
Jest takie coś, że bada się geny i wysyła wyniki do jakiegoś tam centrum, gdzie wypisują potem wszystkie możliwe problemy, np "zbyt niska synteza serotoniny, bierz tryptofan", sporo ludzi sobie zdrowie w ten sposób uratowało. Może to jest sposób? Nie zbadam tego prywatnie w zwykłym laboratorium, bo tu chodzi o poziom w mózgu, a nie we krwi.
To wygląda trochę jakbym miał za mało i tego i tego. Jak brałem tryptofan, pamiętam była na początku poprawa, a potem pojawiały się objawy, które brałem za początki zespołu serotoninowego, ale teraz myślę, że to mógł być niedobór dopaminy. Najbardziej charakterystyczne były skurcze mięśnia w powiece, ale też bezsenność i nerwowość. Niemniej na początku poprawa była, co by mogło oznaczać, że serotoniny było w mózgu zbyt mało.
Już kiedyś o tym myślałem i nawet to próbowałem robić, rano brać tyrozynę, przed snem tryptofan. Albo brać oba naraz. No i skoro "od zawsze" mam objawy wskazujące na niedobory jednego z nich albo obu, to chyba nie ma to związku z obłączkami, ani z żadnym czynnikiem, na który można mieć wpływ, np nie wynika z niedoboru żelaza (bez żelaza organizm nie potrafi gospodarować dopaminą), tylko takie mam po prostu geny.
Nie wiem, co robić z tryptofanem, brać czy nie brać, nie wiem, czy tyrozyna nie obniża mi za mocno serotoniny (co by tłumaczyło bezsenność), ale z drugiej strony, poprawa może być właśnie przez to, że serotonina spadła do normalnego poziomu ze zbyt wysokiego. W badaniach gdzie leczyli suplami ADHD, stosowano jednocześnie aktywny metabolit tryptofanu i tyrozynę, jakby zastosowali tylko jedno z nich, to zamiast poprawy, byłoby pogorszenie.
Jest takie coś, że bada się geny i wysyła wyniki do jakiegoś tam centrum, gdzie wypisują potem wszystkie możliwe problemy, np "zbyt niska synteza serotoniny, bierz tryptofan", sporo ludzi sobie zdrowie w ten sposób uratowało. Może to jest sposób? Nie zbadam tego prywatnie w zwykłym laboratorium, bo tu chodzi o poziom w mózgu, a nie we krwi.
To wygląda trochę jakbym miał za mało i tego i tego. Jak brałem tryptofan, pamiętam była na początku poprawa, a potem pojawiały się objawy, które brałem za początki zespołu serotoninowego, ale teraz myślę, że to mógł być niedobór dopaminy. Najbardziej charakterystyczne były skurcze mięśnia w powiece, ale też bezsenność i nerwowość. Niemniej na początku poprawa była, co by mogło oznaczać, że serotoniny było w mózgu zbyt mało.
Już kiedyś o tym myślałem i nawet to próbowałem robić, rano brać tyrozynę, przed snem tryptofan. Albo brać oba naraz. No i skoro "od zawsze" mam objawy wskazujące na niedobory jednego z nich albo obu, to chyba nie ma to związku z obłączkami, ani z żadnym czynnikiem, na który można mieć wpływ, np nie wynika z niedoboru żelaza (bez żelaza organizm nie potrafi gospodarować dopaminą), tylko takie mam po prostu geny.



