10-25-2022, 04:35 PM
Wydaje mi się jednak, że wystarczy dość podstawowy poziom samoświadomości, żeby zauważyć - że takie rzeczy, które oczywiście poprawiają nastrój w krótkiej perspektywie, jak używki czy niezdrowe jedzenie, już w średniej perspektywie przynoszą negatywne skutki (W wartościach bezwzględnych, gdzie krótkoterminowa poprawa samopoczucia zostaje wyraźnie przeważona przez dłuższy/bardziej dolegliwy okres obniżenia samopoczucia), jak kac po alkoholu, obniżenie nastroju i wyższy stopień stresu/niepokoju jakiś czas po wypaleniu ostatniego papierosa czy wypiciu ostatniej kawy(przy nadużywaniu kofeiny) i dołek z którego można szybko wyjść tylko sięgając po kolejną dawkę, albo uczucie ciężkości, czy wahania nastroju po niezdrowym posiłku spowodowane spadkiem poziomu cukru, czy problemami z trawieniem.
...chociaż Swoją drogą, jeśli ktoś w ogóle nie interesuje się zdrowiem, czy odżywianiem, to pewnie takiej samo-świadomości nie ma i nawet w głowie nie połączy ze sobą tego co zrobił parę godzin temu z jego obecnym nastrojem, czy dolegliwością.
...chociaż Swoją drogą, jeśli ktoś w ogóle nie interesuje się zdrowiem, czy odżywianiem, to pewnie takiej samo-świadomości nie ma i nawet w głowie nie połączy ze sobą tego co zrobił parę godzin temu z jego obecnym nastrojem, czy dolegliwością.



