10-16-2022, 02:14 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-16-2022, 03:11 AM przez tomakin.)
Kurcze, ja to jednak muszę sobie rozpisać, wydrukować i powiesić na ścianie nad kompem, inaczej nie ma opcji, żebym zapamiętał co chcę brać
Olej z ogórecznika od jakiegoś czasu w odstawce, spróbuję potem jako monoterapię dużymi dawkami, bo mam wrażenie, że duże dawki mogły coś dawać, dodam go do listy zaznaczając, że teraz nie biorę
Rzeczy, które powinienem brać codziennie przez całe życie, gdyż w badaniach bardzo mocno obniżały ryzyko różnych chorób i ogólnie wyglądają na bardzo dobrą inwestycję w zdrowie:
- olej z ogórecznika, 1 łyżeczka
- 2 gramy chondroityny
- 1-2 gramy glukozaminy
- kurkumina
- teanina
- żeńszeń
- tokotrienole
- n-acetylocysteina, 1 gram
- MSM
- co jakiś czas lit i bor, w małych dawkach
- co jakiś czas D3, K2
- co jakiś czas stront
Jak liczę, to jakoś ze 100 zł wychodzi, przy czym lwia część to olej, chondroityna i tokotrienole. Nie jestem też pewien, czy powinno tam się to wszystko znaleźć, teanina co prawda chroniła przed nowotworami, ale w dawce wielokrotnie wyższej, niż biorę. Nie mam też pewności co do chondroityny i glukozaminy, ani nawet co do cysteiny. No i w ogóle aż głupio ta lista wygląda, tylko pojawia się pytanie które wielokrotnie sobie stawiałem, czy to ja jestem durniem bo biorę 15 różnych suplementów redukujących ryzyko raka czy udaru, czy może właśnie ludzie, którzy tego nie robią, są idiotami?
A może starczy zredukować listę do powiedzmy 3 najlepiej przebadanych, co już powinno zbić ryzyko poważnych chorób do niemal zera? Czy chondroityna coś daje osobie, która ma dietę i tryb życia chroniący przed miażdżycą? A może właśnie ona powinna być dla mnie najważniejsza, z uwagi na stan stawów i konieczność ich ochrony?
Czy żeńszeń który kupiłem jest w ogóle coś wart? Powinien być 5-6 letni, a jak znam życie, ten kupowany po taniości jest jednoroczny. Wyszło jakoś 4 zł na miesiąc, ale jakbym miał szukać takiego na pewno działającego, kto wie, ile by to kosztowało.
Czy w tym wszystkim nie ma przypadkiem rzeczy, które na siebie nawzajem działają, zmniejszając swoją skuteczność, albo odwrotnie, zwiększając ją? Może nawet być tak, że jakaś mieszanka zwiększa ryzyko chorób, zamiast zmniejszać.
Dodatkowo, jako wegetarianin i z uwagi na słabą dietę:
- B12
- kreatyna
- karnityna
- tauryna na zmianę z beta alaniną
- jod
- selen
- czasem cynk na zmianę z miedzią
- omega 3
Kreatyny i resztę tych złożonych można spokojnie robić raz na kilka miesięcy większymi dawkami przez tydzień czy dwa, a samą B12 starczy raz na tydzień też w większej dawce. Jod również na upartego można jakoś brać w większych dawkach co jakiś czas, ale to już nie jest tak zdrowe dla tarczycy jak regularne małe dawki. Podobnie selen, można brać raz w tygodniu kilka tabletek.
Tego jest tyle, że powinienem jakiejś apki poszukać czy programu na kompa, gdzie miałbym wyszczególnione co dziś / w tym tygodniu / w tym miesiącu powinienem sobie zażyć i bym odhaczał kolejne pozycje.
Na koniec to, co biorę teraz jako terapię już konkretnie pod obłączki
- AOL
- kwas foliowy
- karoten z diety
- żelazo co drugi dzień w dużej dawce
- CLA
/edit bym zapomniał, betaina, gdyż bez niej kwas foliowy może nie zadziałać, oraz oczywiście większe ilości białka w diecie plus BCAA
Olej z ogórecznika od jakiegoś czasu w odstawce, spróbuję potem jako monoterapię dużymi dawkami, bo mam wrażenie, że duże dawki mogły coś dawać, dodam go do listy zaznaczając, że teraz nie biorę
Rzeczy, które powinienem brać codziennie przez całe życie, gdyż w badaniach bardzo mocno obniżały ryzyko różnych chorób i ogólnie wyglądają na bardzo dobrą inwestycję w zdrowie:
- olej z ogórecznika, 1 łyżeczka
- 2 gramy chondroityny
- 1-2 gramy glukozaminy
- kurkumina
- teanina
- żeńszeń
- tokotrienole
- n-acetylocysteina, 1 gram
- MSM
- co jakiś czas lit i bor, w małych dawkach
- co jakiś czas D3, K2
- co jakiś czas stront
Jak liczę, to jakoś ze 100 zł wychodzi, przy czym lwia część to olej, chondroityna i tokotrienole. Nie jestem też pewien, czy powinno tam się to wszystko znaleźć, teanina co prawda chroniła przed nowotworami, ale w dawce wielokrotnie wyższej, niż biorę. Nie mam też pewności co do chondroityny i glukozaminy, ani nawet co do cysteiny. No i w ogóle aż głupio ta lista wygląda, tylko pojawia się pytanie które wielokrotnie sobie stawiałem, czy to ja jestem durniem bo biorę 15 różnych suplementów redukujących ryzyko raka czy udaru, czy może właśnie ludzie, którzy tego nie robią, są idiotami?
A może starczy zredukować listę do powiedzmy 3 najlepiej przebadanych, co już powinno zbić ryzyko poważnych chorób do niemal zera? Czy chondroityna coś daje osobie, która ma dietę i tryb życia chroniący przed miażdżycą? A może właśnie ona powinna być dla mnie najważniejsza, z uwagi na stan stawów i konieczność ich ochrony?
Czy żeńszeń który kupiłem jest w ogóle coś wart? Powinien być 5-6 letni, a jak znam życie, ten kupowany po taniości jest jednoroczny. Wyszło jakoś 4 zł na miesiąc, ale jakbym miał szukać takiego na pewno działającego, kto wie, ile by to kosztowało.
Czy w tym wszystkim nie ma przypadkiem rzeczy, które na siebie nawzajem działają, zmniejszając swoją skuteczność, albo odwrotnie, zwiększając ją? Może nawet być tak, że jakaś mieszanka zwiększa ryzyko chorób, zamiast zmniejszać.
Dodatkowo, jako wegetarianin i z uwagi na słabą dietę:
- B12
- kreatyna
- karnityna
- tauryna na zmianę z beta alaniną
- jod
- selen
- czasem cynk na zmianę z miedzią
- omega 3
Kreatyny i resztę tych złożonych można spokojnie robić raz na kilka miesięcy większymi dawkami przez tydzień czy dwa, a samą B12 starczy raz na tydzień też w większej dawce. Jod również na upartego można jakoś brać w większych dawkach co jakiś czas, ale to już nie jest tak zdrowe dla tarczycy jak regularne małe dawki. Podobnie selen, można brać raz w tygodniu kilka tabletek.
Tego jest tyle, że powinienem jakiejś apki poszukać czy programu na kompa, gdzie miałbym wyszczególnione co dziś / w tym tygodniu / w tym miesiącu powinienem sobie zażyć i bym odhaczał kolejne pozycje.
Na koniec to, co biorę teraz jako terapię już konkretnie pod obłączki
- AOL
- kwas foliowy
- karoten z diety
- żelazo co drugi dzień w dużej dawce
- CLA
/edit bym zapomniał, betaina, gdyż bez niej kwas foliowy może nie zadziałać, oraz oczywiście większe ilości białka w diecie plus BCAA



