10-11-2022, 11:47 PM
Rozmowy z ex
27 lipca - wysłałem jej zdjęcie 2 paczek odżywki białkowej
25 sierpnia - piszę, że zwiększam spożycie omega 6, w praktyce był to pewnie sezam w ilości dużo
28 - olej z ogórecznika
21 września - wspominam o rokitniku, kupuję Q10
4 listopada - kwas d-asparaginowy
6 listopada - piracetam (wtedy zrobiłem cały zestaw na poprawę pracy mózgu, potrzebowałem do pracy)
1 grudnia - bardzo duża poprawa sprawności umysłowej
16 grudnia - wspominam o astaksantynie, ale czy ją brałem wtedy? (brałem, kupiona 11 grudnia)
19 grudnia - wpis że jest poprawa w myśleniu
27 grudnia - alpha gpc
Przeglądam rozmowy z drugą koleżanką
20 listopada - wtedy napisałem, że obłączki rosną, czyli wykluczamy astaksantynę
No dobra, jedną rzecz w 2020 trzeba oddzielić, obłączki i poprawę samopoczucia. Coś mi mówi, że samopoczucie wynikało głównie z piracetamu, który zawsze działał na mnie jak magia. Obłączki rosną dość powoli, nie sądzę, żeby był możliwy ich wzrost taki, że już 20 listopada byłyby widoczne po suplach, które zacząłem brać 6 listopada. Ale... piracetam co prawda wtedy kupiłem, ale mogłem zacząć jeść wcześniej, gdyż miałem jakieś stare zapasy.
Czyli można wykluczyć astaksantynę, ale sporo rzeczy przewinęło się wcześniej, oprócz tego o czym pisałem, w transakcjach allegro mam też:
5 sierpnia potas
25 sierpnia magnez
3 września CLA
12 września tiamina
22 września rokitnik
Plus rzeczy, które miałem na zdjęciu jako "zestaw na mózg", tam był wapń, była kreatyna, karnityna, DAA, beta alanina i HMB.
No nie, nic tu nie pasuje do siebie. Chyba że to jednak był efekt piracetamu, widoczny już po 2 tygodniach.
27 lipca - wysłałem jej zdjęcie 2 paczek odżywki białkowej
25 sierpnia - piszę, że zwiększam spożycie omega 6, w praktyce był to pewnie sezam w ilości dużo
28 - olej z ogórecznika
21 września - wspominam o rokitniku, kupuję Q10
4 listopada - kwas d-asparaginowy
6 listopada - piracetam (wtedy zrobiłem cały zestaw na poprawę pracy mózgu, potrzebowałem do pracy)
1 grudnia - bardzo duża poprawa sprawności umysłowej
16 grudnia - wspominam o astaksantynie, ale czy ją brałem wtedy? (brałem, kupiona 11 grudnia)
19 grudnia - wpis że jest poprawa w myśleniu
27 grudnia - alpha gpc
Przeglądam rozmowy z drugą koleżanką
20 listopada - wtedy napisałem, że obłączki rosną, czyli wykluczamy astaksantynę
No dobra, jedną rzecz w 2020 trzeba oddzielić, obłączki i poprawę samopoczucia. Coś mi mówi, że samopoczucie wynikało głównie z piracetamu, który zawsze działał na mnie jak magia. Obłączki rosną dość powoli, nie sądzę, żeby był możliwy ich wzrost taki, że już 20 listopada byłyby widoczne po suplach, które zacząłem brać 6 listopada. Ale... piracetam co prawda wtedy kupiłem, ale mogłem zacząć jeść wcześniej, gdyż miałem jakieś stare zapasy.
Czyli można wykluczyć astaksantynę, ale sporo rzeczy przewinęło się wcześniej, oprócz tego o czym pisałem, w transakcjach allegro mam też:
5 sierpnia potas
25 sierpnia magnez
3 września CLA
12 września tiamina
22 września rokitnik
Plus rzeczy, które miałem na zdjęciu jako "zestaw na mózg", tam był wapń, była kreatyna, karnityna, DAA, beta alanina i HMB.
No nie, nic tu nie pasuje do siebie. Chyba że to jednak był efekt piracetamu, widoczny już po 2 tygodniach.



