10-11-2022, 10:32 PM
Ciąg dalszy przemyśleń, bo mi te stare wyniki badań dały do myślenia.
Pierwsza rzecz, poziom żelaza we krwi. Tam było naprawdę dziwnie, przy normie (z pamięci piszę) 70-150 miałem powiedzmy 30, a kilka dni później już 210. Skakało od mocno poniżej do mocno powyżej i to prawie bez odstępu. Stąd przypuszczenie, że to albo zbyt wcześnie robiony pomiar po suplemencie żelaza, albo też efekt rozbicia krwinek uderzeniami stóp o twardą nawierzchnię.
Druga sprawa, poprawa zgrała się z podniesieniem poziomu ferrytyny, ale ja wcześniej bardzo długo brałem żelazo, nawet się nim dość poważnie zatrułem w pewnym momencie. W marcu miałem tak niską ferrytynę, bo byłem po iluś oddaniach krwi, czyli wcześniej musiałem mieć dość wysoką, a biegałem beznadziejnie i obłączków też nie było.
Nawet przy założeniu, że to kwestia żelaza, to na pewno nie tylko ono grało tu rolę, ale też jakiś inny czynnik. Z nim współgra kilka rzeczy: witamina A, kwas foliowy, białko, to z takich najważniejszych. No i tu klops, bo nie wiem, co brałem w 2020, a i w 2010 nie zapisałem wszystkiego. Kwas foliowy kupowałem w aptece, więc nawet nie ma śladów w transakcjach allegro.
Przejrzę jeszcze rozmowy z 2020 z 2 osobami, z którymi czasem gadałem o suplach, może coś tam napisałem, co mnie naprowadzi na ślad.
Pierwsza rzecz, poziom żelaza we krwi. Tam było naprawdę dziwnie, przy normie (z pamięci piszę) 70-150 miałem powiedzmy 30, a kilka dni później już 210. Skakało od mocno poniżej do mocno powyżej i to prawie bez odstępu. Stąd przypuszczenie, że to albo zbyt wcześnie robiony pomiar po suplemencie żelaza, albo też efekt rozbicia krwinek uderzeniami stóp o twardą nawierzchnię.
Druga sprawa, poprawa zgrała się z podniesieniem poziomu ferrytyny, ale ja wcześniej bardzo długo brałem żelazo, nawet się nim dość poważnie zatrułem w pewnym momencie. W marcu miałem tak niską ferrytynę, bo byłem po iluś oddaniach krwi, czyli wcześniej musiałem mieć dość wysoką, a biegałem beznadziejnie i obłączków też nie było.
Nawet przy założeniu, że to kwestia żelaza, to na pewno nie tylko ono grało tu rolę, ale też jakiś inny czynnik. Z nim współgra kilka rzeczy: witamina A, kwas foliowy, białko, to z takich najważniejszych. No i tu klops, bo nie wiem, co brałem w 2020, a i w 2010 nie zapisałem wszystkiego. Kwas foliowy kupowałem w aptece, więc nawet nie ma śladów w transakcjach allegro.
Przejrzę jeszcze rozmowy z 2020 z 2 osobami, z którymi czasem gadałem o suplach, może coś tam napisałem, co mnie naprowadzi na ślad.



