10-09-2022, 11:23 PM
Czasem te droższe są nawet gorsze od tych tanich, to trzeba przy każdym oddzielnie wszystko analizować, sprawdzać.
Co do samych obłączków, to może być kompletnie nie związane z dietą, może wynikać z np stresu, a dieta może mieć tyle wspólnego, że przy konkretnych niedoborach człowiek jest na stres wrażliwszy. U mnie może być tarczyca, teraz po tym smarowaniu dziąseł jodopowidonem miałem kilka razy coś na kształt palpitacji, co by mogło wskazywać na lekką nadczynność. To, co mnie przekonuje do hipotezy związku z dietą / suplementami to fakt, że dwa razy miałem okresy, gdy odrastały, co zresztą zgrywało się też z bardzo dużą poprawą samopoczucia, w 2010 nagle zacząłem biegać jak zawodowiec, w 2020 w kilka dni zacząłem dobrze grać na pianinie, po kilku latach bezowocnych prób nauki. Coś się wtedy stało, coś przestawiło w organizmie, ale co?
Tak sobie myślę, czy to, że przez ten cały czas nie zrobiłem jeszcze raz badań tarczycy mogło wynikać z psychologicznego mechanizmu obawy przed tym, że wyjdzie coś nie tak, co nie tyle odstraszało perspektywą problemów ze zdrowiem, co tym, że zrobiłbym z siebie durnia który ileś tam lat testował różne suple, zamiast jeszcze raz zrobić badania tarczycy. Niby nawet USG miałem, ale czasem wyniki z krwi wychodziły poza normę, tylko że wtedy bawiłem się jodem i sprawdzałem tymi wynikami, czy nie biorę go za dużo, więc spodziewałem się takiego wyjścia poza normę nawet przy byciu zupełnie zdrowym.
No nic, zamawiam to, co tam wypisałem, ciekaw jestem reakcji na kurkuminę, to jest suplement, który warto brać "do końca życia", jeśli wierzyć badaniom.
Co do samych obłączków, to może być kompletnie nie związane z dietą, może wynikać z np stresu, a dieta może mieć tyle wspólnego, że przy konkretnych niedoborach człowiek jest na stres wrażliwszy. U mnie może być tarczyca, teraz po tym smarowaniu dziąseł jodopowidonem miałem kilka razy coś na kształt palpitacji, co by mogło wskazywać na lekką nadczynność. To, co mnie przekonuje do hipotezy związku z dietą / suplementami to fakt, że dwa razy miałem okresy, gdy odrastały, co zresztą zgrywało się też z bardzo dużą poprawą samopoczucia, w 2010 nagle zacząłem biegać jak zawodowiec, w 2020 w kilka dni zacząłem dobrze grać na pianinie, po kilku latach bezowocnych prób nauki. Coś się wtedy stało, coś przestawiło w organizmie, ale co?
Tak sobie myślę, czy to, że przez ten cały czas nie zrobiłem jeszcze raz badań tarczycy mogło wynikać z psychologicznego mechanizmu obawy przed tym, że wyjdzie coś nie tak, co nie tyle odstraszało perspektywą problemów ze zdrowiem, co tym, że zrobiłbym z siebie durnia który ileś tam lat testował różne suple, zamiast jeszcze raz zrobić badania tarczycy. Niby nawet USG miałem, ale czasem wyniki z krwi wychodziły poza normę, tylko że wtedy bawiłem się jodem i sprawdzałem tymi wynikami, czy nie biorę go za dużo, więc spodziewałem się takiego wyjścia poza normę nawet przy byciu zupełnie zdrowym.
No nic, zamawiam to, co tam wypisałem, ciekaw jestem reakcji na kurkuminę, to jest suplement, który warto brać "do końca życia", jeśli wierzyć badaniom.



