10-05-2022, 07:48 PM
Fajne badanie znalazłem, gdzie smarowanie zębów jodopowidonem zmniejszało ilość bakterii odpowiedzialnych za próchnicę o rząd wielkości.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20578661/
Starczyło raz na 3 miesiące, stosowali 0,2 ml 10% roztworu jodopowidonu, kilka minut musiał mieć kontakt z zębami. W aptekach bez recepty można taki roztwór kupić za 20 zł i to powinno starczyć na kilkadziesiąt lat.
Póki co posmarowałem sobie w jednym miejscu jodyną, mam tam ciągle jakiś stan zapalny i chyba będzie kanałowe, przez covid nie poszedłem na czas do dentysty z ubytkiem, zalepił ale powiedział, że może się babrać, a potem zmienił specjalizację i nawet nie mogę do niego iść na kontrolę. Mikroilości jodyny nie zaszkodzą, a może pomogą. Ona jest w stanie zabić wszystkie bakterie, zostawiając żywe komórki organizmu, zawsze to jakaś szansa, że uniknie się kanału. A piszę o tym, bo ciągle jest podejrzenie, że objawy mam od tarczycy, więc warto zapisywać wszystkie eksperymenty z jodem.
Popatrzmy co tam piszą o warunkowo niezbędnych aminokwasach, jest tam też o ornitynie:
https://www.karger.com/Article/Abstract/61808
...kurcze, nic nie piszą. No dobra, jedna ciekawa rzecz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12175982/
U myszy, ornityna bardzo poprawiła gojenie się ran, dosłownie o kilkadziesiąt procent były mocniejsze i miały o tyle lepszą syntezę kolagenu. U ludzi podawali sól ornityny - alfa ketoglutaranu, miał też bardzo fajny wpływ na regenerację po różnych uszkodzeniach, oparzeniach etc. Ale czy ma sens podawanie ornityny ludziom zdrowym? AKG jest reklamowane jako środek przedłużający życie i młodość, ornityna jest dość zbliżona strukturalnie.
No dobra, co ja miałem zamówić? Cysteinę na pewno, bo się kończy, zdaje się teaninę no i alfa ketaglutaran z ornityną.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20578661/
Starczyło raz na 3 miesiące, stosowali 0,2 ml 10% roztworu jodopowidonu, kilka minut musiał mieć kontakt z zębami. W aptekach bez recepty można taki roztwór kupić za 20 zł i to powinno starczyć na kilkadziesiąt lat.
Póki co posmarowałem sobie w jednym miejscu jodyną, mam tam ciągle jakiś stan zapalny i chyba będzie kanałowe, przez covid nie poszedłem na czas do dentysty z ubytkiem, zalepił ale powiedział, że może się babrać, a potem zmienił specjalizację i nawet nie mogę do niego iść na kontrolę. Mikroilości jodyny nie zaszkodzą, a może pomogą. Ona jest w stanie zabić wszystkie bakterie, zostawiając żywe komórki organizmu, zawsze to jakaś szansa, że uniknie się kanału. A piszę o tym, bo ciągle jest podejrzenie, że objawy mam od tarczycy, więc warto zapisywać wszystkie eksperymenty z jodem.
Popatrzmy co tam piszą o warunkowo niezbędnych aminokwasach, jest tam też o ornitynie:
https://www.karger.com/Article/Abstract/61808
...kurcze, nic nie piszą. No dobra, jedna ciekawa rzecz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12175982/
U myszy, ornityna bardzo poprawiła gojenie się ran, dosłownie o kilkadziesiąt procent były mocniejsze i miały o tyle lepszą syntezę kolagenu. U ludzi podawali sól ornityny - alfa ketoglutaranu, miał też bardzo fajny wpływ na regenerację po różnych uszkodzeniach, oparzeniach etc. Ale czy ma sens podawanie ornityny ludziom zdrowym? AKG jest reklamowane jako środek przedłużający życie i młodość, ornityna jest dość zbliżona strukturalnie.
No dobra, co ja miałem zamówić? Cysteinę na pewno, bo się kończy, zdaje się teaninę no i alfa ketaglutaran z ornityną.



