09-23-2022, 04:32 AM
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article...4-0016.pdf
co wklejałem parę razy, ale jeszcze raz, główne różnice między ludźmi zdrowymi a tymi z alkoholową marskością wątroby (to w niej jest najczęściej spotykany objaw Terry'ego)
Leucyna 165 vs 69
Izoleucyla 88 vs 53
Walina 237 vs 122
Żaden pozostały nie różni się jakoś szczególnie, tylko te trzy, czyli BCAA. Różnice są kolosalne, suplementacja poprawia ogólny stan zdrowia, ale nie ma próby klinicznej gdzie badano wpływ suplementacji na ciśnienie w żyle wrotnej.
Kurcze... jakbym dotarł do zapisków z czerwca 2011, wtedy jak widzę kupowałem 2 razy pod rząd odżywkę białkową. No ale niestety, zaginęło w czeluściach.
Tak myślę, czy warto HMB brać, to jest coś, co organizm produkuje z leucyny. Ma niby wspomagać działanie aminokwasów, brałem w 2020, nie brałem w 2010, jeśli w diecie jest dużo leucyny to chyba bez sensu. Podobnie brałem DAA, to też może mieć jakieś działanie wspomagające. Oba leżą w szafie. Kreatyna? No nie, kreatynę powinienem tak czy tak, dla zdrowia ogólnego. Ona zdaje się była obecna w 2010, a na pewno była w 2020.
No dobra, kreatyna dochodzi, HMB i DAA chyba są bez sensu.
I muszę przyłożyć się do AAKG, dziś wyszukałem info o argininie komuś z forum, że pomaga na refluks, sam mam z tym czasem problemy i dziś widzę po dużej dawce AAKG (gdzie akg jest tyle co kot napłakał a reszta to arginina) jest lepiej.
co wklejałem parę razy, ale jeszcze raz, główne różnice między ludźmi zdrowymi a tymi z alkoholową marskością wątroby (to w niej jest najczęściej spotykany objaw Terry'ego)
Leucyna 165 vs 69
Izoleucyla 88 vs 53
Walina 237 vs 122
Żaden pozostały nie różni się jakoś szczególnie, tylko te trzy, czyli BCAA. Różnice są kolosalne, suplementacja poprawia ogólny stan zdrowia, ale nie ma próby klinicznej gdzie badano wpływ suplementacji na ciśnienie w żyle wrotnej.
Kurcze... jakbym dotarł do zapisków z czerwca 2011, wtedy jak widzę kupowałem 2 razy pod rząd odżywkę białkową. No ale niestety, zaginęło w czeluściach.
Tak myślę, czy warto HMB brać, to jest coś, co organizm produkuje z leucyny. Ma niby wspomagać działanie aminokwasów, brałem w 2020, nie brałem w 2010, jeśli w diecie jest dużo leucyny to chyba bez sensu. Podobnie brałem DAA, to też może mieć jakieś działanie wspomagające. Oba leżą w szafie. Kreatyna? No nie, kreatynę powinienem tak czy tak, dla zdrowia ogólnego. Ona zdaje się była obecna w 2010, a na pewno była w 2020.
No dobra, kreatyna dochodzi, HMB i DAA chyba są bez sensu.
I muszę przyłożyć się do AAKG, dziś wyszukałem info o argininie komuś z forum, że pomaga na refluks, sam mam z tym czasem problemy i dziś widzę po dużej dawce AAKG (gdzie akg jest tyle co kot napłakał a reszta to arginina) jest lepiej.



