09-22-2022, 02:51 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-22-2022, 02:52 PM przez tomakin.)
Raczej nie, w wynikach krwi miałem zmieniony poziom wysycenia transferyny i takie tam, co mogło w sumie wskazywać na niedobór, ale koniec końców nim nie było, brałem suple niepotrzebnie i mnie wątroba potem bolała, z perspektywy prędzej poszło o to, że żelazo mi zablokowało miedź i wywołało mega silny stres oksydacyjny, z jednej strony tym, że żelazo to wolne rodniki, z drugiej tym, że bez miedzi organizm nie umie za bardzo z tym stresem walczyć. Robiłem badania dzień po ciężkim treningu, co może dawać takie właśnie zmiany w obrazie krwi.
Białko, może też cholina i ewentualnie kwas foliowy. To wtedy brałem przez ten okres poprawy, inne rzeczy tylko przez chwilę na początku. Gdzieś pośrodku duże dawki cynku i witaminy A. Na początku wysycenie organizmu wszystkim, co zwalcza stres oksydacyjny.
Jak porównam z 2020, to brałem wtedy cholinę i tyle z rzeczy wspólnych. Ale było też HMB i DAA, co zwiększa wykorzystywanie białka przez organizm.
Może być też tak, że organizm wchodzi w tryb "awaryjny" gdy mu białka brakuje, a piracetam, który brałem w 2020 niejako na siłę może go z tego trybu wyciągać. Nie prowadziłem wtedy zapisków, nie wiadomo, czy skoro zacząłem brać HMB i DAA, nie zacząłem też brać białka, które leżało w szafie. Te wszystkie rzeczy działają w synergii. Kupiłem jakoś w połowie roku i pamiętam, że trochę leżało zanim je dokończyłem.
Białko, może też cholina i ewentualnie kwas foliowy. To wtedy brałem przez ten okres poprawy, inne rzeczy tylko przez chwilę na początku. Gdzieś pośrodku duże dawki cynku i witaminy A. Na początku wysycenie organizmu wszystkim, co zwalcza stres oksydacyjny.
Jak porównam z 2020, to brałem wtedy cholinę i tyle z rzeczy wspólnych. Ale było też HMB i DAA, co zwiększa wykorzystywanie białka przez organizm.
Może być też tak, że organizm wchodzi w tryb "awaryjny" gdy mu białka brakuje, a piracetam, który brałem w 2020 niejako na siłę może go z tego trybu wyciągać. Nie prowadziłem wtedy zapisków, nie wiadomo, czy skoro zacząłem brać HMB i DAA, nie zacząłem też brać białka, które leżało w szafie. Te wszystkie rzeczy działają w synergii. Kupiłem jakoś w połowie roku i pamiętam, że trochę leżało zanim je dokończyłem.



