09-12-2022, 07:18 PM
No to co mnie tu...
Szukam jakiegokolwiek sposobu, by móc ocenić wpływ kwasu gamma linolenowego na paznokcie. Nie ma badań z jego udziałem, gdzie robiono by zdjęcia dłoni, nie ma zdjęć w badaniach, gdzie stosowano prostaglandyny, tzn zrobili foty w jednym z badań, ale ich nie opublikowali. Sprawdzam, czy poziomy prostaglandyn nie są podniesione w na przykład depresji - są, ale nie tych, co trzeba.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...789390086C
tu jest cały artykuł o związku prostaglandyn z zaburzeniami krążenia w wątrobie, których efektem jest objaw Terry'ego.
Szukam jakiegoś mocnego wskazania do tego, że olej z ogórecznika nie jest mi potrzebny, albo wprost przeciwnie, że jest bardzo potrzebny. To dość kusząca substancja, trudno zliczyć w ilu próbach klinicznych pomogła. Nawet ciężko mówić o trudności znalezienia chorób, w których pomagał, problem jest ze znalezieniem takiej, gdzie go przetestowali i nic nie dał. Wysyciłbym sobie nim organizm ot tak, na wszelki wypadek, tylko ta cena... no i nie mam pewności, czy w ogóle następuje wysycenie, czy tylko będzie działać póki go biorę.
A może jednak starczy trzymać wysoki poziom we krwi?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/
tu pacjenci dostali dawkę odpowiadającą 2-3 gramom oleju z ogórecznika. Poziom GLA we krwi skoczył niemal dwukrotnie. To mniej niż 1/4 dawki, która okazała się skuteczna w stwardnieniu rozsianym.To wystarczyło, by zanikło atopowe zapalenie skóry. Czy taka dawka ma też ogólne właściwości prozdrowotne, zmniejsza ryzyko chorób? Bo cena byłaby akceptowalna.
Szukam jakiegokolwiek sposobu, by móc ocenić wpływ kwasu gamma linolenowego na paznokcie. Nie ma badań z jego udziałem, gdzie robiono by zdjęcia dłoni, nie ma zdjęć w badaniach, gdzie stosowano prostaglandyny, tzn zrobili foty w jednym z badań, ale ich nie opublikowali. Sprawdzam, czy poziomy prostaglandyn nie są podniesione w na przykład depresji - są, ale nie tych, co trzeba.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...789390086C
tu jest cały artykuł o związku prostaglandyn z zaburzeniami krążenia w wątrobie, których efektem jest objaw Terry'ego.
Szukam jakiegoś mocnego wskazania do tego, że olej z ogórecznika nie jest mi potrzebny, albo wprost przeciwnie, że jest bardzo potrzebny. To dość kusząca substancja, trudno zliczyć w ilu próbach klinicznych pomogła. Nawet ciężko mówić o trudności znalezienia chorób, w których pomagał, problem jest ze znalezieniem takiej, gdzie go przetestowali i nic nie dał. Wysyciłbym sobie nim organizm ot tak, na wszelki wypadek, tylko ta cena... no i nie mam pewności, czy w ogóle następuje wysycenie, czy tylko będzie działać póki go biorę.
A może jednak starczy trzymać wysoki poziom we krwi?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/
tu pacjenci dostali dawkę odpowiadającą 2-3 gramom oleju z ogórecznika. Poziom GLA we krwi skoczył niemal dwukrotnie. To mniej niż 1/4 dawki, która okazała się skuteczna w stwardnieniu rozsianym.To wystarczyło, by zanikło atopowe zapalenie skóry. Czy taka dawka ma też ogólne właściwości prozdrowotne, zmniejsza ryzyko chorób? Bo cena byłaby akceptowalna.



