09-05-2022, 11:31 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2022, 11:36 PM przez tomakin.)
O, znowu tauryna się przewija, tym razem w kontekście NAD+. Jej niedobór powoduje spadek, a suplementacja chroni przed tym spadkiem nawet w stanach, gdzie normalnie powinien on nastąpić. W jednym z badań tauryna cofnęła u szczurów zmiany w krążeniu takie, jakie pojawiają się w marskości. Tej tauryny weganie mają o wiele, wiele mniej w organizmie. Jak patrzę na historię transakcji, kupiłem ją jakoś 2 miesiące przed tą dużą poprawą wyników w 2010. Potem wielokrotnie testowałem, bez specjalnie dużych efektów, ale może po prostu chodzi o to, że jej poziom musi być wysoki, żeby inne czynniki miały szansę zadziałać? Czy jest w ogóle opcja, że tej tauryny miałem / mam za mało? Kupowałem jej naprawdę sporo, spożycie miałem wielokrotnie wyższe niż statystyczny nawet jedzący duże ilości mięsa człowiek, ale też równie dużo brałem beta alaniny, która potrafi ją całkowicie zablokować. Nawet podejrzewałem, że mi spada po tym, jak po beta alaninie kilka razy miałem te dziwne przeskoki rytmu serca, które mogłyby wiązać się właśnie z dużym niedoborem tauryny w mięśniu sercowym. Parę razy to zaobserwowałem, no ale mógł to być przypadek.
Co do ziół, venoruton na pewno nie jest jedyną odpowiedzią, podobnie diosmina (co już wcześniej sprawdzałem). Czosnek będę musiał jeszcze wypróbować, ale to wysycę organizm tauryną, dokończę wysycanie miedzią, cały czas pakuję też w siebie tokotrienole.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...yna#pid705
w marcu 2022 napisałem, że jest duża poprawa mentalna. Może powinienem prześledzić, co brałem ileś dni wstecz. Szukam info o niacynie, ktoś pamiętam podawał info, co koniecznie trzeba brać razem z nią i sobie to zapisałem, bo wydało się trafne i ważne, ale ni cholery nie widzę gdzie to było.
Aaaa, znalazłem
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...sh#pid1417
A, no tak, mam już, co brałem w marcu 2022. Piracetam. Jeszcze raz wklejam cały zestaw z tamtego okresu:
- piracetam 2400 mg raz dziennie
- NAC około 3 gramów dziennie
- tryptofan około 3 gramów dziennie
- witaminy z grupy B, w tym B1 w dużej dawce
- garlicin (czosnek bezzapachowy) 2 rano 2 wieczorem
- w miarę regularnie magnez
- D3 pod osłoną A i K2, trochę E
- tauryna
- biotyna
- 20 gramów glutaminy
- alpha GPC (o ile to to w opakowaniu, mam wątpliwości)
- luteina + zeaksantyna
- HMB
- czasem MSM i kreatyna
- karnityna jak pamiętam, raz dziennie niewielka porcja
No, kilka rzeczy się powtarza z poprzednimi
- cholina
- magnez
- tauryna
- czosnek
- b complex
To wszystko są wspólne przewijające się przy każdym okresie poprawy. Piracetamu na pewno nie było w 2010, ale tam z kolei brałem żeńszeń, mający podobne działanie. Na pewno były zawsze bardzo duże dawki niacyny, b complex którą brałem ma go 40 mg w tabletce, co w sumie daje więcej, niż ta którą brałem w proszku, tych tabletek potrafiłem 10 dziennie brać. I co ciekawe, nigdy po nich nie było nawet śladu flush.
Drogi ten piracetam cholera, 5 innych supli można mieć w jego cenie, jeśli liczyć ile to kosztuje na miesiąc. Nawet dość droga cysteina w kapsułkach, przy 4 kapslach dziennie (1200 mg) kosztuje 1/3 tego. No i piracetam to rozwiązanie doraźne, jeśli pomaga poprzez rozszerzenie naczynek, to kurde no, przydałoby się dowiedzieć czemu są obkurczone i to odblokować, a nie resztę życia brać chemię.
Co do ziół, venoruton na pewno nie jest jedyną odpowiedzią, podobnie diosmina (co już wcześniej sprawdzałem). Czosnek będę musiał jeszcze wypróbować, ale to wysycę organizm tauryną, dokończę wysycanie miedzią, cały czas pakuję też w siebie tokotrienole.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...yna#pid705
w marcu 2022 napisałem, że jest duża poprawa mentalna. Może powinienem prześledzić, co brałem ileś dni wstecz. Szukam info o niacynie, ktoś pamiętam podawał info, co koniecznie trzeba brać razem z nią i sobie to zapisałem, bo wydało się trafne i ważne, ale ni cholery nie widzę gdzie to było.
Aaaa, znalazłem
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...sh#pid1417
A, no tak, mam już, co brałem w marcu 2022. Piracetam. Jeszcze raz wklejam cały zestaw z tamtego okresu:
- piracetam 2400 mg raz dziennie
- NAC około 3 gramów dziennie
- tryptofan około 3 gramów dziennie
- witaminy z grupy B, w tym B1 w dużej dawce
- garlicin (czosnek bezzapachowy) 2 rano 2 wieczorem
- w miarę regularnie magnez
- D3 pod osłoną A i K2, trochę E
- tauryna
- biotyna
- 20 gramów glutaminy
- alpha GPC (o ile to to w opakowaniu, mam wątpliwości)
- luteina + zeaksantyna
- HMB
- czasem MSM i kreatyna
- karnityna jak pamiętam, raz dziennie niewielka porcja
No, kilka rzeczy się powtarza z poprzednimi
- cholina
- magnez
- tauryna
- czosnek
- b complex
To wszystko są wspólne przewijające się przy każdym okresie poprawy. Piracetamu na pewno nie było w 2010, ale tam z kolei brałem żeńszeń, mający podobne działanie. Na pewno były zawsze bardzo duże dawki niacyny, b complex którą brałem ma go 40 mg w tabletce, co w sumie daje więcej, niż ta którą brałem w proszku, tych tabletek potrafiłem 10 dziennie brać. I co ciekawe, nigdy po nich nie było nawet śladu flush.
Drogi ten piracetam cholera, 5 innych supli można mieć w jego cenie, jeśli liczyć ile to kosztuje na miesiąc. Nawet dość droga cysteina w kapsułkach, przy 4 kapslach dziennie (1200 mg) kosztuje 1/3 tego. No i piracetam to rozwiązanie doraźne, jeśli pomaga poprzez rozszerzenie naczynek, to kurde no, przydałoby się dowiedzieć czemu są obkurczone i to odblokować, a nie resztę życia brać chemię.



