09-05-2022, 06:05 AM
A może... teanina?
https://www.sciencedirect.com/science/ar...4608002409
tutaj testowali toksyczność, ale jakoś tak przypadkiem policzyli, ile zwierząt zachorowało na raka. Zarówno przy dawce 2,5% teaniny w diecie, jak i przy dawce 5% w diecie, ilość nowotworów zmniejszyła się 2 do 3 razy. W innym badaniu 0,1% też działało, chociaż dużo słabiej. Jeśli liczyć, że człowiek zjada dziennie 600 gramów pożywienia (bez wody czy w ogóle mokrych pokarmów, tak jak w przypadku tych myszy), to 0,1% jest wręcz zalecaną dawką teaniny, wychodzi 600 mg. Przy niewielkich dawkach 200 mg dziennie wyjdzie zawrotna suma 6 zł miesięcznie. W badaniach takie dawki miały też jakieś działania poprawiające nastrój, wzmacniające pamięć i regulujące sen, ale bez rewelacji. Naczynia krwionośne też w jakimś stopniu chroni, a co najważniejsze, cofała uszkodzenia wątroby wywołane na przykład alkoholem.
Najbardziej interesowałyby mnie działania ochronne, jeśli za 6 zł miesięcznie zredukowałbym sobie ryzyko ciężkiej choroby nawet o 10%, przy okazji delikatnie poprawiając nastrój, to jest to interes stulecia. Do tego skoro już się wątrobą zajmuję, to akurat tu jest już cały stos badań z udziałem teaniny.
No, wracam do poprawiania stronki o nowotworach, tam trafiłem na info o teaninie.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...4608002409
tutaj testowali toksyczność, ale jakoś tak przypadkiem policzyli, ile zwierząt zachorowało na raka. Zarówno przy dawce 2,5% teaniny w diecie, jak i przy dawce 5% w diecie, ilość nowotworów zmniejszyła się 2 do 3 razy. W innym badaniu 0,1% też działało, chociaż dużo słabiej. Jeśli liczyć, że człowiek zjada dziennie 600 gramów pożywienia (bez wody czy w ogóle mokrych pokarmów, tak jak w przypadku tych myszy), to 0,1% jest wręcz zalecaną dawką teaniny, wychodzi 600 mg. Przy niewielkich dawkach 200 mg dziennie wyjdzie zawrotna suma 6 zł miesięcznie. W badaniach takie dawki miały też jakieś działania poprawiające nastrój, wzmacniające pamięć i regulujące sen, ale bez rewelacji. Naczynia krwionośne też w jakimś stopniu chroni, a co najważniejsze, cofała uszkodzenia wątroby wywołane na przykład alkoholem.
Najbardziej interesowałyby mnie działania ochronne, jeśli za 6 zł miesięcznie zredukowałbym sobie ryzyko ciężkiej choroby nawet o 10%, przy okazji delikatnie poprawiając nastrój, to jest to interes stulecia. Do tego skoro już się wątrobą zajmuję, to akurat tu jest już cały stos badań z udziałem teaniny.
No, wracam do poprawiania stronki o nowotworach, tam trafiłem na info o teaninie.



