08-26-2022, 04:57 PM
No i jest ten artykuł
http://iflast.blogspot.com/2012/05/astax...ow-up.html
Który wygląda jak pisany przez jakiegoś copywritera, ale zastanawia mnie, jakie jest źródło tego, czy po prostu copywriter sobie pisał z głowy, czyli po prostu to wymyślił, czy może jednak faktycznie były jakieś badania i ktoś na to zwrócił uwagę? Artykuł napisany całkiem zgrabnie i wszystko niby się zgadza, ale tak często jest w reklamowych artykułach na zamówienie.
Zastanawia mnie, czy astaksantyna ma jakikolwiek sens, jako rzecz brana "na wszelki wypadek", mająca zmniejszyć ryzyko chorób. Niecałe 20 zł miesięcznie wychodzi. Kupiłem to dwa razy i nie poczułem żadnej różnicy, ale po tym nie ma się czuć różnicy, tylko po 20 latach brania okazuje się, że tętnice są czyste, kości mocne i uniknęło się nowotworu. Tak przynajmniej jest w teorii, w praktyce... czy to da chociaż kilka procent większą szansę?
http://iflast.blogspot.com/2012/05/astax...ow-up.html
Który wygląda jak pisany przez jakiegoś copywritera, ale zastanawia mnie, jakie jest źródło tego, czy po prostu copywriter sobie pisał z głowy, czyli po prostu to wymyślił, czy może jednak faktycznie były jakieś badania i ktoś na to zwrócił uwagę? Artykuł napisany całkiem zgrabnie i wszystko niby się zgadza, ale tak często jest w reklamowych artykułach na zamówienie.
Zastanawia mnie, czy astaksantyna ma jakikolwiek sens, jako rzecz brana "na wszelki wypadek", mająca zmniejszyć ryzyko chorób. Niecałe 20 zł miesięcznie wychodzi. Kupiłem to dwa razy i nie poczułem żadnej różnicy, ale po tym nie ma się czuć różnicy, tylko po 20 latach brania okazuje się, że tętnice są czyste, kości mocne i uniknęło się nowotworu. Tak przynajmniej jest w teorii, w praktyce... czy to da chociaż kilka procent większą szansę?



