08-14-2022, 03:14 AM
Pisałem już, że po kąpieli objaw Terry'ego znika na jakiś czas? Zastanawiałem się kiedyś, czy on nie bierze się z jakiegoś trwałego uszkodzenia typu blizny, ale skoro znika, to chyba nie? Pogłębiał się po argininie, o ile to nie było złudzenie, ale raczej nie.
Palce marszczą się pod wodą na skutek nie osmozy, tylko obkurczu naczynek krwionośnych, co odcina dopływ krwi. Obkurcz, nie rozluźnienie, odpowiada za zanik objawu Terry'ego.
Eh, jakie to jest cholernie skomplikowane. W jednym miejscu za mocno się kurczy, w drugim za mocno rozluźnia, jakby nie mogło być prosto, że na przykład wszędzie jest odcięty dopływ.
Tak myślę, co ja mogłem robić przed poprawą w 2010.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...82#pid3882
No nic tam nie ma kompletnie. Jeszcze żeń-szeń, ale to też jak widzę kilka razy potem kupowałem, a więc testowałem sprawdzając, czy pojawi się drugi raz tak duża poprawa wyników. A może żeń-szeń plus czosnek, jako że jedno z tych ziół umożliwia przepływ krwi, a drugie wymusza tworzenie nowych naczynek? No nie, to nie działoby się tak szybko, poprawa była kilka dni dosłownie po żeń-szeniu. Nawet jeśli, to na innej zasadzie.
Magnez wtedy brałem, na dodatek w dużych dawkach, ale teraz to się go po prostu boję, jak znowu mam przez miesiąc nie spać to ja dziękuję.
Karnitynę wtedy brałem, a także przy pierwszej mega silnej poprawie trochę wcześniej, gdy w kilka dni zgubiłem jakoś 40 sekund na kilometr. Z dnia na dzień w zasadzie zacząłem szybko biegać, po miesiącach czy może nawet latach bez progresu. Nigdy potem nie miałem takiej reakcji na karnitynę, ale ona pojawiała się przy poprawie w 2010. Może zadziałała z czymś synergicznie?
21 maja napisałem, że biorę megadawki czosnku, 6 czerwca była poprawa. 16 dni zajęło, jeśli to miał być czosnek. Teraz biorę go już 18 dni, ale też nie robię nic, co pozwoliłoby mi zauważyć różnicę, nie biegam, nie ćwiczę za bardzo na siłce, pianino w odstawkę. No i biorę w tabletkach, a nie w naturalnej formie.
A może jest poprawa, może to, że więcej i kreatywniej pracuję to właśnie zasługa tych ziół?
Coś mi mówi, że powinienem się karnitynie przyjrzeć. Jedna z jej funkcji to regulacja tarczycy na poziomie komórki.
Palce marszczą się pod wodą na skutek nie osmozy, tylko obkurczu naczynek krwionośnych, co odcina dopływ krwi. Obkurcz, nie rozluźnienie, odpowiada za zanik objawu Terry'ego.
Eh, jakie to jest cholernie skomplikowane. W jednym miejscu za mocno się kurczy, w drugim za mocno rozluźnia, jakby nie mogło być prosto, że na przykład wszędzie jest odcięty dopływ.
Tak myślę, co ja mogłem robić przed poprawą w 2010.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...82#pid3882
No nic tam nie ma kompletnie. Jeszcze żeń-szeń, ale to też jak widzę kilka razy potem kupowałem, a więc testowałem sprawdzając, czy pojawi się drugi raz tak duża poprawa wyników. A może żeń-szeń plus czosnek, jako że jedno z tych ziół umożliwia przepływ krwi, a drugie wymusza tworzenie nowych naczynek? No nie, to nie działoby się tak szybko, poprawa była kilka dni dosłownie po żeń-szeniu. Nawet jeśli, to na innej zasadzie.
Magnez wtedy brałem, na dodatek w dużych dawkach, ale teraz to się go po prostu boję, jak znowu mam przez miesiąc nie spać to ja dziękuję.
Karnitynę wtedy brałem, a także przy pierwszej mega silnej poprawie trochę wcześniej, gdy w kilka dni zgubiłem jakoś 40 sekund na kilometr. Z dnia na dzień w zasadzie zacząłem szybko biegać, po miesiącach czy może nawet latach bez progresu. Nigdy potem nie miałem takiej reakcji na karnitynę, ale ona pojawiała się przy poprawie w 2010. Może zadziałała z czymś synergicznie?
21 maja napisałem, że biorę megadawki czosnku, 6 czerwca była poprawa. 16 dni zajęło, jeśli to miał być czosnek. Teraz biorę go już 18 dni, ale też nie robię nic, co pozwoliłoby mi zauważyć różnicę, nie biegam, nie ćwiczę za bardzo na siłce, pianino w odstawkę. No i biorę w tabletkach, a nie w naturalnej formie.
A może jest poprawa, może to, że więcej i kreatywniej pracuję to właśnie zasługa tych ziół?
Coś mi mówi, że powinienem się karnitynie przyjrzeć. Jedna z jej funkcji to regulacja tarczycy na poziomie komórki.



