08-10-2022, 01:04 AM
Przyjrzałem się fotom w necie ludzi z potwierdzonym niedoborem żelaza, zazwyczaj nie ma obłączków, nawet na kciukach. Ale zdaje się, że dawno, dawno temu znalazłem jakiś medyczny opis suplementacji gdzie były foty, nie podziałało na obłączki. Wygrzebałem też jakąś dyskusję na fb sprzed iluś tam lat, kobieta opisuje tam, że odrastają u niej i u jej dzieci gdy bierze duże dawki B12 przez co najmniej miesiąc. No i na początku, dawno temu, jak wziąłem zastrzyki z B12 to po zastrzyku wyraźnie rosły.
Ogólnie B12 mam w diecie, jeśli wliczyć suple, o wieeeeeeele więcej niż standardowy wszystkojad, może nawet dziesiątki razy więcej. Ni cholery nie wygląda to więc na niedobór, ale właśnie może nadmiar jakoś działa, że prowokuje reakcję, od której zależy ich wzrost? Na przykład poprzez forsowanie metylacji? Próbowałem potem B12 brać na wiele różnych sposobów i w wielu różnych formach i dawkach, nigdy nie było takiego efektu jak po tym zastrzyku. Zastrzyk odpowiada 100 mg B12 w formie tabletek, czyli raptem 20 kapslom po 5 mg, na pewno brałem takie ilości.
Może z tym żelazem jest jak z włosami, gdy polecą na skutek niedoboru, nie wracają do zdrowia póki ferrytyna nie przekroczy 70.
Ogólnie B12 mam w diecie, jeśli wliczyć suple, o wieeeeeeele więcej niż standardowy wszystkojad, może nawet dziesiątki razy więcej. Ni cholery nie wygląda to więc na niedobór, ale właśnie może nadmiar jakoś działa, że prowokuje reakcję, od której zależy ich wzrost? Na przykład poprzez forsowanie metylacji? Próbowałem potem B12 brać na wiele różnych sposobów i w wielu różnych formach i dawkach, nigdy nie było takiego efektu jak po tym zastrzyku. Zastrzyk odpowiada 100 mg B12 w formie tabletek, czyli raptem 20 kapslom po 5 mg, na pewno brałem takie ilości.
Może z tym żelazem jest jak z włosami, gdy polecą na skutek niedoboru, nie wracają do zdrowia póki ferrytyna nie przekroczy 70.



