07-31-2022, 04:31 AM
W ogóle to po bezsenności śladu nie ma, teraz wręcz mam problem, żeby nie spać, cały czas czuję się przemęczony, może to efekt niemal miesiąca bez pełnego snu. Jakoś podejrzanie się koniec bezsenności zgrał z końcem upałów, może to po prostu przez to było, ale nie pamiętam takich akcji z przeszłości.
Tak jeszcze kminię, brałem mleczan magnezu i na zmianę mleczan wapnia. Może problemem był właśnie kwas mlekowy?
A jak mowa o kwasie mlekowym, kiedyś ktoś podrzucał link, w którym alfa-ketoglukaran (czy jak to się pisze) zwiększał długość życia myszy. A tu mamy badanie
https://www.aging-us.com/article/203736/text
gdzie w dawce zaledwie 2 gramów dziennie odmładzał organizm ludzki o 8 lat w czasie 7 miesięcy stosowania, oczywiście nie było to dosłowne odmłodzenie, ale szereg parametrów się poprawił. Jest też bardzo silnym środkiem przeciwnowotworowym, a piszę o nim, bo jest polecany jako coś, co jest w stanie błyskawicznie zbić poziom kwasu mlekowego w organizmie, właśnie jako środek na bezsenność to zalecali na jakimś forum czy blogu, z 5 czy 10 lat temu o tym czytałem, ale utkwiło mi w pamięci.
A wróć, to o amoniak chodziło, nie o kwas mlekowy. AAKG zbijał poziom amoniaku, poprawiając parametry snu. Podobnie poziom amoniaku zgrywa się z objawami zespołu niespokojnych nóg w chorobach wątroby, swego czasu miałem z tym amoniakiem spore problemy, po bieganiu śmierdziałem jak sole trzeźwiące, ale to mogło też wynikać z nadmiaru białka w diecie.
Może powinienem to kupić i dołączyć do zestawu rzeczy, które warto brać "na wszelki wypadek" do końca życia? Ile to wychodzi... 30 zł miesięcznie, niezbyt dużo jak na coś, co może potencjalnie przedłużyć życie o wiele lat, a w moim przypadku może być szczególnie korzystne, jako że miałem problemy z amoniakiem, co może świadczyć o zaburzeniu poziom AKG. Niezbyt podoba mi się wizja zalewania organizmu takimi dawkami argininy, ale to nie powinno jakoś szczególnie mocno zaszkodzić.
Tak jeszcze kminię, brałem mleczan magnezu i na zmianę mleczan wapnia. Może problemem był właśnie kwas mlekowy?
A jak mowa o kwasie mlekowym, kiedyś ktoś podrzucał link, w którym alfa-ketoglukaran (czy jak to się pisze) zwiększał długość życia myszy. A tu mamy badanie
https://www.aging-us.com/article/203736/text
gdzie w dawce zaledwie 2 gramów dziennie odmładzał organizm ludzki o 8 lat w czasie 7 miesięcy stosowania, oczywiście nie było to dosłowne odmłodzenie, ale szereg parametrów się poprawił. Jest też bardzo silnym środkiem przeciwnowotworowym, a piszę o nim, bo jest polecany jako coś, co jest w stanie błyskawicznie zbić poziom kwasu mlekowego w organizmie, właśnie jako środek na bezsenność to zalecali na jakimś forum czy blogu, z 5 czy 10 lat temu o tym czytałem, ale utkwiło mi w pamięci.
A wróć, to o amoniak chodziło, nie o kwas mlekowy. AAKG zbijał poziom amoniaku, poprawiając parametry snu. Podobnie poziom amoniaku zgrywa się z objawami zespołu niespokojnych nóg w chorobach wątroby, swego czasu miałem z tym amoniakiem spore problemy, po bieganiu śmierdziałem jak sole trzeźwiące, ale to mogło też wynikać z nadmiaru białka w diecie.
Może powinienem to kupić i dołączyć do zestawu rzeczy, które warto brać "na wszelki wypadek" do końca życia? Ile to wychodzi... 30 zł miesięcznie, niezbyt dużo jak na coś, co może potencjalnie przedłużyć życie o wiele lat, a w moim przypadku może być szczególnie korzystne, jako że miałem problemy z amoniakiem, co może świadczyć o zaburzeniu poziom AKG. Niezbyt podoba mi się wizja zalewania organizmu takimi dawkami argininy, ale to nie powinno jakoś szczególnie mocno zaszkodzić.



