07-23-2022, 08:11 PM
...inozytol? Albo coś z nim związanego? Czy mogło być tak, że duże dawki magnezu spowodowały nagłe "zużycie" inozytolu?
W sumie to nie wiem, jak z nim jest, bardzo pomaga w nerwicy lękowej i niektórych zaburzeniach hormonalnych, w nerwicy lękowej i w atakach był skuteczniejszy od normalnie oferowanej farmakoterapii. Ale czy to efekt uzupełnienia jego niedoboru, czy może zalania organizmu nadmiarem? Podejrzewa się, że chodzi tu o jego działanie regulujące wrażliwość komórki na noradrenalinę oraz na serotoninę, ale ma też od cholery innych funkcji.
Kiedyś brałem i skończyło się powrotem stanów lękowych oraz bezsennością, chociaż mogło też być coś innego, co się akurat zgrało w czasie. Może to się jakoś z potasem i z magnezem zazębia. Piszę o tym, bo zeżarłem łyżkę inozytolu i jest jakby lepiej, a nawet dużo lepiej, tylko wiadomo, może mi się tak tylko wydawać. W nocy się przekonam, czy znowu będę się budził kilkanaście razy, czy może uda się przespać w jednym ciągu.
W sumie to nie wiem, jak z nim jest, bardzo pomaga w nerwicy lękowej i niektórych zaburzeniach hormonalnych, w nerwicy lękowej i w atakach był skuteczniejszy od normalnie oferowanej farmakoterapii. Ale czy to efekt uzupełnienia jego niedoboru, czy może zalania organizmu nadmiarem? Podejrzewa się, że chodzi tu o jego działanie regulujące wrażliwość komórki na noradrenalinę oraz na serotoninę, ale ma też od cholery innych funkcji.
Kiedyś brałem i skończyło się powrotem stanów lękowych oraz bezsennością, chociaż mogło też być coś innego, co się akurat zgrało w czasie. Może to się jakoś z potasem i z magnezem zazębia. Piszę o tym, bo zeżarłem łyżkę inozytolu i jest jakby lepiej, a nawet dużo lepiej, tylko wiadomo, może mi się tak tylko wydawać. W nocy się przekonam, czy znowu będę się budził kilkanaście razy, czy może uda się przespać w jednym ciągu.



