07-21-2022, 09:01 PM
W ogóle gaba jest szeroko reklamowane jako supel na wszystko, zwiększa poziom hormonu wzrostu, uspokaja i w ogóle cud miód malina. Ale jakoś nie lubię takich rzeczy, organizm powinien sam się regulować, jeśli tego nie robi, to coś jest nie tak. Witaminy, minerały, to są rzeczy, które powinno się dostarczać z pożywieniem i suplementacja ma korygować braki w diecie. Ale dostarczanie jakiegoś chemicznego cudactwa, które powinno być produkowane przez komórki? To niemal nigdy nie jest dobry pomysł. Dlatego zresztą nie zacząłem jeszcze jeść czosnku, chociaż jestem przekonany, że mi pomoże. Nie ma czegoś takiego, jak "niedobór czosnku", coś sobie nim wyleczę, ale co? Nie wiedząc, jaka jest praprzyczyna, nie znajdę skutecznej terapii leczniczej, pozwalającej usunąć źródło problemu.
Chyba działa, jakiś taki spokojniejszy się czuję. Nie jest to efekt opisywany przez niektórych na reddicie, gdzie po prostu życie im się w jeden dzień odmieniało, ale coś tam jest. No ale też cholera wie, czy to nie bakopa, którą biorę równolegle. Zobaczymy, jak będzie się spało. Do magnezu na razie nie wracam, spróbuję powoli po pierwszej przespanej nocy.
Co tam jeszcze... a, ciśnienie krwi. Mierzę od jakiegoś czasu, ciągle dość niskie, w granicach 8x/12x, czasem 8x/13x, ale dalej dalekie od ideału. To kolejna rzecz, która przeczy hipotezie serotoniny, przy jej nadmiarze ciśnienie leci mocno do góry.
Chyba działa, jakiś taki spokojniejszy się czuję. Nie jest to efekt opisywany przez niektórych na reddicie, gdzie po prostu życie im się w jeden dzień odmieniało, ale coś tam jest. No ale też cholera wie, czy to nie bakopa, którą biorę równolegle. Zobaczymy, jak będzie się spało. Do magnezu na razie nie wracam, spróbuję powoli po pierwszej przespanej nocy.
Co tam jeszcze... a, ciśnienie krwi. Mierzę od jakiegoś czasu, ciągle dość niskie, w granicach 8x/12x, czasem 8x/13x, ale dalej dalekie od ideału. To kolejna rzecz, która przeczy hipotezie serotoniny, przy jej nadmiarze ciśnienie leci mocno do góry.



