07-20-2022, 07:41 AM
Kofeiny nie mam jakoś specjalnie dużo w diecie, może trochę więcej od średniej, ale dziwne by było, żeby akurat ludzie pijący dużo kawy reagowali tak na magnez. Jakby efekt był aż tak duży, to byłoby to dobrze opisane w literaturze.
Z drugiej strony, spożywanie ponad 200 mg kofeiny faktycznie zwiększa ryzyko wystąpienia nerwicy lękowej i ataków paniki. Hmm, a może spożywam dużo kofeiny? Kawę co prawda piję słabą, ale cocacola może robić robotę.
No nie, to głupie jest, mamy wyraźną reakcję na magnez, która jest odwrotna od reakcji zdrowego człowieka. Tu coś musi być MOCNO nie tak z organizmem, zwykła nieco większa wrażliwość / gęstość receptorów nie ma prawa wywołać takiego efektu.
Może to jakoś się łączy, dużo magnezu sprawia, że spada poziom wapnia w komórkach, mamy też niski poziom wapnia już na początku plus przytłumione kanały wapniowe, organizm próbuje się przed tym bronić, produkując nadmiar serotoniny, po czym ma problem, bo ma nadwrażliwe receptory i efekt jest mocniejszy, niż miał być. Albo jakiś inny mechanizm, gdzie łączy się kilka czynników.
Jeśli to serotonina, to można próbować zbijać jej poziom w banalny sposób, ograniczając tryptofan w diecie. Spożycie mieszanki aminokwasów, w której nie ma tryptofanu, blokuje wydzielanie serotoniny w mózgu nawet o 80% i jest to bardzo szybki efekt. Przykładem takiej mieszanki jest najzwyklejsza żelatyna, albo np BCAA. Albo jedno i drugie naraz.
Mam też pewne wątpliwości, czy mechanizm jest ten sam, co w nerwicy lękowej i atakach paniki, tam co prawda serotonina jest zaangażowana, ale np suplementacja 5-HTP okazała się lekiem, a nie czymś, co zwiększa częstotliwość ataków. No i inozytol, on też zwiększa serotoninę, u mnie wywołał nerwowość i bezsenność, a w badaniach klinicznych
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7793450/
doprowadził do szybkiego wyleczenia pacjentów.
Chyba nie w tym kierunku szukam, co trzeba, nakręciłem się na serotoninę, ale to będzie bardziej skomplikowane.
Z drugiej strony, spożywanie ponad 200 mg kofeiny faktycznie zwiększa ryzyko wystąpienia nerwicy lękowej i ataków paniki. Hmm, a może spożywam dużo kofeiny? Kawę co prawda piję słabą, ale cocacola może robić robotę.
No nie, to głupie jest, mamy wyraźną reakcję na magnez, która jest odwrotna od reakcji zdrowego człowieka. Tu coś musi być MOCNO nie tak z organizmem, zwykła nieco większa wrażliwość / gęstość receptorów nie ma prawa wywołać takiego efektu.
Może to jakoś się łączy, dużo magnezu sprawia, że spada poziom wapnia w komórkach, mamy też niski poziom wapnia już na początku plus przytłumione kanały wapniowe, organizm próbuje się przed tym bronić, produkując nadmiar serotoniny, po czym ma problem, bo ma nadwrażliwe receptory i efekt jest mocniejszy, niż miał być. Albo jakiś inny mechanizm, gdzie łączy się kilka czynników.
Jeśli to serotonina, to można próbować zbijać jej poziom w banalny sposób, ograniczając tryptofan w diecie. Spożycie mieszanki aminokwasów, w której nie ma tryptofanu, blokuje wydzielanie serotoniny w mózgu nawet o 80% i jest to bardzo szybki efekt. Przykładem takiej mieszanki jest najzwyklejsza żelatyna, albo np BCAA. Albo jedno i drugie naraz.
Mam też pewne wątpliwości, czy mechanizm jest ten sam, co w nerwicy lękowej i atakach paniki, tam co prawda serotonina jest zaangażowana, ale np suplementacja 5-HTP okazała się lekiem, a nie czymś, co zwiększa częstotliwość ataków. No i inozytol, on też zwiększa serotoninę, u mnie wywołał nerwowość i bezsenność, a w badaniach klinicznych
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7793450/
doprowadził do szybkiego wyleczenia pacjentów.
Chyba nie w tym kierunku szukam, co trzeba, nakręciłem się na serotoninę, ale to będzie bardziej skomplikowane.



