07-19-2022, 06:33 PM
I jak już o tej serotoninie, dobra (dla mnie) wiadomość, jej nadmiar wiąże się z obniżonym ciśnieniem, a nie podniesionym. Zazwyczaj towarzyszą jej też ciągłe rozwolnienia, których nie mam. W ogóle nie mam żadnych objawów czy zespołu rakowiaka, czy zespołu serotoninowego (to prawie to samo), co by raczej świadczyło o tym, że to prędzej brak czegoś, co z serotoniną powinno być w jako takiej równowadze. No ale to wszystko są hipotezy palcem po wodzie pisane. Osoby z marskością też nie mają takich objawów, pomimo tego, że mają serotoniny duży nadmiar i ona im w wyraźny sposób szkodzi.



