Jezus maria, człowieku, nie próbuj zbudować modelu świata, póki nie zdobędziesz wiedzy na poziomie profesorskim, bo wychodzą fikołki że zęby bolą od czytania 
To się nazywa załamanie nerwicowe i przychodzi prędzej czy później po ludzi, którzy olewają swoją dietę. Nie tłumacz swoich złych przyzwyczajeń dietetycznych i lenistwa "globalistami", bo to nie oni jedli śmieciowe jedzenie, tylko Ty i to musiało trwać kilkanaście lat albo i dłużej.
No to wiesz, co robić, podnieść poziom magnezu w diecie, ale nie za wysoko, bo wtedy spadnie poziom wapnia w komórkach i objawy będą jeszcze gorsze. Stopniowo, powoli organizm będzie się tym magnezem wysycał, ale przygotuj się na długie miesiące.
Oczywiście przyczyny mogą być inne, nie musi to być akurat magnez, on po prostu jest najczęstszą z nich. Jak chcesz mieć pewność, to zacznij od próby tężyczkowej, potem możesz spróbować zrobić badania na magnez wewnątrz erytrocytów (nie z krwi) i dorzucić całą resztę badań, bo może się potem okazać, że problemy są z powodu uszkodzonych nerek.
W sumie... jak miałeś kamień nerkowy, to lepiej zrób badania przynajmniej elektrolitów (sód, potas, chlorki, magnez, wapń, ewentualnie jeszcze wapń zjonizowany), kreatyniny, kwasu moczowego z krwi i badanie moczu, bo zaburzenie pracy nerek może doprowadzić do wywalenia z organizmu któregoś z nich, albo podniesienia za wysoko. Jeśli nerki są jakoś poważnie uszkodzone, to magnez może być wręcz niebezpieczny.

To się nazywa załamanie nerwicowe i przychodzi prędzej czy później po ludzi, którzy olewają swoją dietę. Nie tłumacz swoich złych przyzwyczajeń dietetycznych i lenistwa "globalistami", bo to nie oni jedli śmieciowe jedzenie, tylko Ty i to musiało trwać kilkanaście lat albo i dłużej.
No to wiesz, co robić, podnieść poziom magnezu w diecie, ale nie za wysoko, bo wtedy spadnie poziom wapnia w komórkach i objawy będą jeszcze gorsze. Stopniowo, powoli organizm będzie się tym magnezem wysycał, ale przygotuj się na długie miesiące.
Oczywiście przyczyny mogą być inne, nie musi to być akurat magnez, on po prostu jest najczęstszą z nich. Jak chcesz mieć pewność, to zacznij od próby tężyczkowej, potem możesz spróbować zrobić badania na magnez wewnątrz erytrocytów (nie z krwi) i dorzucić całą resztę badań, bo może się potem okazać, że problemy są z powodu uszkodzonych nerek.
W sumie... jak miałeś kamień nerkowy, to lepiej zrób badania przynajmniej elektrolitów (sód, potas, chlorki, magnez, wapń, ewentualnie jeszcze wapń zjonizowany), kreatyniny, kwasu moczowego z krwi i badanie moczu, bo zaburzenie pracy nerek może doprowadzić do wywalenia z organizmu któregoś z nich, albo podniesienia za wysoko. Jeśli nerki są jakoś poważnie uszkodzone, to magnez może być wręcz niebezpieczny.



