Więc musiała nastąpić jakaś drastyczna zmiana środowiskowa, która wpłynęła na to zaburzenie.
Ja pamiętam, że do Covidowskiej zwały mimo iż nie jestem typem plażowicza opalałem się regularnie i z reguły wszystkie okazje na opalanie starałem się wykorzystać. Po prostu przychodziło to naturalnie.
Covidowska zwała spowodowała mniej ludzi na plażach, świeżym powietrzu itd. W moim przypadku chodzenie po lasach nie poprawiło poziomów witaminy D w organizmie.
Wystarczyła globalistyczna kabała, aby ludziom z obszarów relatywnie nasłonecznionych zaserwować to z czym od dawna zmaga się stosunkowo więcej ludzi na północy w Norwegii, Islandii, Grenlandii, Finlandii. Rosji, Kanady, Alaski - depresja, alkoholizm z powodu braku wystarczającego nasłonecznienia.
Do tego nasłonecznienie w ostatnich 2 latach może nie było najlepsze. Moja subiektywna opinia.
Ponadto zmiany w odżywianiu np. za sprawą partnera.
Pamiętam, że przed Covidowską zwałą spożywałem bardzo dużo czarnej czekolady, ale z jakichś względów przestałem.
Do tego w kwestii wapnia w Internecie widać niewspółmierną nagonkę na produkty mleczne, rośliny strączkowe a nawet jaja.
Wydaje się różne biznesy nakręcają ludziom te błędne koła aby później serwować im suplementy do grobowej deski.
Pod koniec stycznia 2020 byłem w Tajlandii i zdaje się tam przyjąłem wystarczająco słońca - równie dobrze mógł to być pewnego rodzaju szok dla organizmu, który nie spodziewa się takiej ekspozycji na słońce i temperatury przede wszystkim w styczniu/lutym ale możliwe, że już od dawna byłem na równi pochyłej i z powodu niedoboru jakiegoś pierwiastka (selen? cynk?) witamina D nie działała jak należy i magnez nawet jeśli w obiegu to szedł do kosza. Chociaż też pisze, że większość tych pierwiastków jest dostępna i nie trzeba ich specjalnie suplementować.
Z drugiej strony Covidowska zwała, która dała się odczuć chyba każdemu od marca 2020 wystawiła przeciętnego Kowalskiego na jakiś stały stres / dyskomfort psychiczny - podobnie jak w czasie wojny - też robota globalistycznej kabały.
Ten stres, to poczucie zagrożenia wydaje mi się do końca wyczerpało rezerwy magnezu w moim organizmie i tak jak na jesień/zimę 2020 przyszły kolejne lockdowny tak zaczęły się skurcze mięśni i tiki itd.
W 2022 Polakom globaliści dożucili jeszcze perspektywę wojny z Rosją żeby wystawić ich psychiki i organizmy na próbę, której jeszcze nie doświadczyli i nie 2 a już 3 lata zwały.
Po prostu mam przeczucie, że mój obecny stan zdrowia wynika bezpośrednio ze stanu psychicznego a nie odwrotnie.
Podejrzewam, że mój organizm zużywa w tym marnuje relatywnie więcej magnezu więc w trakcie Covidowskiej zwały (której nie było widać końca) w końcu system po prostu się wysypał.
Poprzednio napisałem, że pracę którą wykonuję nie jest stresująca i że niby nie ma przesłanek aby stan się pogarszał, ale nie wziąłem pod uwagę tego podświadomego poczucia niepokoju, które od marca 2020 gdzieś tam tkwi (nie chodzi o zagrożenie wirusem ale o całe to za przeproszenie g***o) i w połączeniu z moją predyspozycją do stresu w takich okolicznościach jest po prostu za dużo.
Wtedy też globaliści rejestrują zdecydowanie większą sprzedaż psychotropów i opioidów. Podobny reżim zdaje się pierwszy raz globaliści przetestowali prawie 200 lat temu w Chinach w czasach wojen opiumowych - wtedy Chińczycy wystawieni byli na jednoczesne działanie stresu spowodowanego nieustannymi wojnami ale mogli szybko sobie ulżyć w licznych przybytkach ćpając opium - ten schemat działa do dzisiaj i te przemysły, których właśicielami są ci sami ludzie (globaliści) rejestrują potężne zyski. Ludzie zaopatrują się w alkoholowym, u dealera albo w aptece,
Więc na rynku czy to alkohol, narkotyki czy opioidy będą w cenie bo przynoszą szybkie nawet jeśli złudne rezultaty
niż koncepcja brania magnezu przez pół roku aby zauważyć pozytywne rezultaty - niewielu temu podoła.
Oczywiście podejmę się tego ale zdaje sobie sprawę, że istnieje większa presja innych biznesów, które chcą wcisnąć "lepsze" rozwiązania i dostęp jest łatwy, na rogu prawie każdej ulicy.
Nie wydaje mi się też abym w obecnych okolicznościach był odosobnionym przypadkiem. Tylko większość z nich pewnie nigdy nie trafi na to forum, bo już jest pijana albo czymś tam naćpana. Globaliści m.in. przemysł tytoniowy już szykują ofertę sprzedaży CBD jako kolejny sposób na zmartwienia, wysokie rachunki za prąd, gaz, paliwo i już wkrótce żywność. Komuna wraca.
Teraz pytanie, czy w rezultacie tego będziemy do przodu czy do tyłu i wyglądali jak w poniższych zdjęciach z Dalekiego Wschodu:
Nawet wtedy umieli dobrze zareklamować produkt, nic tylko dzwonić i rezerwować.
https://ibb.co/wpGDQLm
Dla większości jednak rezultat był taki:
https://ibb.co/pzwQ8bd
https://ibb.co/0jFQD0H
Mnie natomiast z jakichś względów nigdy nie ciągnęło do używek ale nie znaczy to, że nie borykam się z deficytem magnezu w organizmie i nie koniecznie muszę być winowajcą bo wielkie problemy tego świata są źródłem indywidualnych problemów z którymi ludzie się zmagają a nie odwrotnie.
Po części społeczeństwa może spływa to jak po kaczce ale część ludzi jest jednak jak te papierki lakmusowe. Bezdomnych też jest wysyp.
Pozdrawiam
Ja pamiętam, że do Covidowskiej zwały mimo iż nie jestem typem plażowicza opalałem się regularnie i z reguły wszystkie okazje na opalanie starałem się wykorzystać. Po prostu przychodziło to naturalnie.
Covidowska zwała spowodowała mniej ludzi na plażach, świeżym powietrzu itd. W moim przypadku chodzenie po lasach nie poprawiło poziomów witaminy D w organizmie.
Wystarczyła globalistyczna kabała, aby ludziom z obszarów relatywnie nasłonecznionych zaserwować to z czym od dawna zmaga się stosunkowo więcej ludzi na północy w Norwegii, Islandii, Grenlandii, Finlandii. Rosji, Kanady, Alaski - depresja, alkoholizm z powodu braku wystarczającego nasłonecznienia.
Do tego nasłonecznienie w ostatnich 2 latach może nie było najlepsze. Moja subiektywna opinia.
Ponadto zmiany w odżywianiu np. za sprawą partnera.
Pamiętam, że przed Covidowską zwałą spożywałem bardzo dużo czarnej czekolady, ale z jakichś względów przestałem.
Do tego w kwestii wapnia w Internecie widać niewspółmierną nagonkę na produkty mleczne, rośliny strączkowe a nawet jaja.
Wydaje się różne biznesy nakręcają ludziom te błędne koła aby później serwować im suplementy do grobowej deski.
Pod koniec stycznia 2020 byłem w Tajlandii i zdaje się tam przyjąłem wystarczająco słońca - równie dobrze mógł to być pewnego rodzaju szok dla organizmu, który nie spodziewa się takiej ekspozycji na słońce i temperatury przede wszystkim w styczniu/lutym ale możliwe, że już od dawna byłem na równi pochyłej i z powodu niedoboru jakiegoś pierwiastka (selen? cynk?) witamina D nie działała jak należy i magnez nawet jeśli w obiegu to szedł do kosza. Chociaż też pisze, że większość tych pierwiastków jest dostępna i nie trzeba ich specjalnie suplementować.
Z drugiej strony Covidowska zwała, która dała się odczuć chyba każdemu od marca 2020 wystawiła przeciętnego Kowalskiego na jakiś stały stres / dyskomfort psychiczny - podobnie jak w czasie wojny - też robota globalistycznej kabały.
Ten stres, to poczucie zagrożenia wydaje mi się do końca wyczerpało rezerwy magnezu w moim organizmie i tak jak na jesień/zimę 2020 przyszły kolejne lockdowny tak zaczęły się skurcze mięśni i tiki itd.
W 2022 Polakom globaliści dożucili jeszcze perspektywę wojny z Rosją żeby wystawić ich psychiki i organizmy na próbę, której jeszcze nie doświadczyli i nie 2 a już 3 lata zwały.
Po prostu mam przeczucie, że mój obecny stan zdrowia wynika bezpośrednio ze stanu psychicznego a nie odwrotnie.
Podejrzewam, że mój organizm zużywa w tym marnuje relatywnie więcej magnezu więc w trakcie Covidowskiej zwały (której nie było widać końca) w końcu system po prostu się wysypał.
Poprzednio napisałem, że pracę którą wykonuję nie jest stresująca i że niby nie ma przesłanek aby stan się pogarszał, ale nie wziąłem pod uwagę tego podświadomego poczucia niepokoju, które od marca 2020 gdzieś tam tkwi (nie chodzi o zagrożenie wirusem ale o całe to za przeproszenie g***o) i w połączeniu z moją predyspozycją do stresu w takich okolicznościach jest po prostu za dużo.
Wtedy też globaliści rejestrują zdecydowanie większą sprzedaż psychotropów i opioidów. Podobny reżim zdaje się pierwszy raz globaliści przetestowali prawie 200 lat temu w Chinach w czasach wojen opiumowych - wtedy Chińczycy wystawieni byli na jednoczesne działanie stresu spowodowanego nieustannymi wojnami ale mogli szybko sobie ulżyć w licznych przybytkach ćpając opium - ten schemat działa do dzisiaj i te przemysły, których właśicielami są ci sami ludzie (globaliści) rejestrują potężne zyski. Ludzie zaopatrują się w alkoholowym, u dealera albo w aptece,
Więc na rynku czy to alkohol, narkotyki czy opioidy będą w cenie bo przynoszą szybkie nawet jeśli złudne rezultaty
niż koncepcja brania magnezu przez pół roku aby zauważyć pozytywne rezultaty - niewielu temu podoła.
Oczywiście podejmę się tego ale zdaje sobie sprawę, że istnieje większa presja innych biznesów, które chcą wcisnąć "lepsze" rozwiązania i dostęp jest łatwy, na rogu prawie każdej ulicy.
Nie wydaje mi się też abym w obecnych okolicznościach był odosobnionym przypadkiem. Tylko większość z nich pewnie nigdy nie trafi na to forum, bo już jest pijana albo czymś tam naćpana. Globaliści m.in. przemysł tytoniowy już szykują ofertę sprzedaży CBD jako kolejny sposób na zmartwienia, wysokie rachunki za prąd, gaz, paliwo i już wkrótce żywność. Komuna wraca.
Teraz pytanie, czy w rezultacie tego będziemy do przodu czy do tyłu i wyglądali jak w poniższych zdjęciach z Dalekiego Wschodu:
Nawet wtedy umieli dobrze zareklamować produkt, nic tylko dzwonić i rezerwować.
https://ibb.co/wpGDQLm
Dla większości jednak rezultat był taki:
https://ibb.co/pzwQ8bd
https://ibb.co/0jFQD0H
Mnie natomiast z jakichś względów nigdy nie ciągnęło do używek ale nie znaczy to, że nie borykam się z deficytem magnezu w organizmie i nie koniecznie muszę być winowajcą bo wielkie problemy tego świata są źródłem indywidualnych problemów z którymi ludzie się zmagają a nie odwrotnie.
Po części społeczeństwa może spływa to jak po kaczce ale część ludzi jest jednak jak te papierki lakmusowe. Bezdomnych też jest wysyp.
Pozdrawiam



