07-13-2022, 10:50 PM
Trochę doczytałem o kryształach fosforanu wapnia (to to, co wyszło mi kiedyś w moczu, jak miałem mętny i zaniosłem do badania), może to jednak nie jest objaw nadmiaru wapnia w moczu i co za tym idzie, zwiększenia ryzyka kamieni nerkowych, tylko po prostu reakcja organizmu na nadmiar fosforu w połączeniu z alkalicznym moczem? Na witrynach typu zapytaj urologa piszą, że to normalny objaw po większej ilości fosforanów w posiłku, co by pasowało do tego, ile bobu jem, w połączeniu z sodą, mocno alkalizującą organizm, a także magnezem i wapniem, które również mają podobne działanie. Lepiej jednak nie ryzykować, nerki są na całe życie.
Znowu przerwa z cynkiem, powrót do miedzi na jakiś czas.
Pora też zrobić coś, od czego powinienem zacząć, całkowicie obcinam wapń i biorę tylko magnez. Jak znowu pojawi się bezsenność, zrobię odwrotnie, obetnę magnez, będę brał tylko wapń. Do tego cały czas potas. Do tej pory zawsze jakoś chaotycznie to robiłem na zmianę.
Znowu przerwa z cynkiem, powrót do miedzi na jakiś czas.
Pora też zrobić coś, od czego powinienem zacząć, całkowicie obcinam wapń i biorę tylko magnez. Jak znowu pojawi się bezsenność, zrobię odwrotnie, obetnę magnez, będę brał tylko wapń. Do tego cały czas potas. Do tej pory zawsze jakoś chaotycznie to robiłem na zmianę.



