07-13-2022, 05:47 AM
Zapowiada się dłuższa zabawa z tym magnezem. Wysokie dawki bez wapnia powodują bezsenność i nerwowość, na zasadzie zapewne wybicia bądź zablokowania wapnia w komórkach nerwowych, może mechanizm jest inny, ale tak czy tak ciężko z tym funkcjonować. Wysokie dawki razem z wapniem z kolei powodują drastyczne zwiększenie stężenia wapnia w moczu (co właśnie zaobserwowałem), a to może w konsekwencji prowadzić do kamieni nerkowych. Niski poziom magnezu ogólnie w organizmie wiąże się z kamieniami, ale też wysoki poziom jeśli nagle pojawi się we krwi, mocno zwiększa wydalanie wapnia przez nerki. Czyli wychodzi na to, że jeśli nie chcę kamieni ryzykować, powinienem powoli wysycać organizm magnezem w niższych, ale nie za niskich, dawkach. Powiedzmy, 200 mg dziennie, rozbite na 2 porcje, zamiast jak dotychczas 300-400 mg.
Jest jeszcze opcja, że to może mieć związek z potasem, razem z początkiem zabaw pojawił się znowu zespól niespokojnych nóg, który ostatnio właśnie potasem sobie wyleczyłem. Jeśli prawdą jest to, co kiedyś pisałem na blogu, że zespół jest objawem niedoboru potasu (vide badanie, gdzie suplementacja wyleczyła zespół u każdego dosłownie pacjenta), to może to z wapniem nie ma wiele wspólnego.
Kurcze, liczyłem, że ten nadmiar wapnia w moczu to coś związanego z witaminą A albo D3, to samo miałem ileś tam lat temu, gdy zaczęły się problemy.
No nic, tymczasowa hipoteza - mam coś totalnie walnięte na linii wapń - magnez, może na skutek głębokiego niedoboru magnezu, a może przyczyna jest inna, np jakieś rozchwianie hormonów. Nie mogę uzupełniać magnezu i wapnia równocześnie. Nie mogę uzupełniać magnezu wysokimi dawkami. Właściwą taktyką wydaje się rozciągnięte w czasie suplementowanie dawką maksymalnie 200 mg, a może nawet 150 mg. Jeśli przyczyną jest niski magnez, po kilku miesiącach poziom w komórkach się podniesie i powinienem być w stanie zacząć brać wapń bez ryzyka zwiększenia poziomu w moczu.
A to wszystko jest wstępem do twierdzenia, że chyba nie ma większego sensu czekać do końca miesiąca z rozpoczęciem żarcia czosnku i reszty tych wynalazków. Miałem te rzeczy (głównie cynk i magnez) brać przez miesiąc żeby zobaczyć, czy cofną się zmiany w miniaturowych naczynkach, ale jeśli to ma trwać 3-4 miesiące, no nie chce mi się tyle czekać. Życie ucieka.
Jeszcze zobaczę, czy jestem w stanie funkcjonować biorąc równocześnie magnez i potas, jeśli to "wyleczy" bezsenność, będę ciągnął dalej. Cholera no, zależy mi na ustaleniu, czy zmiany w naczynkach / krążeniu wynikają tylko z magnezu i/lub cynku.
Jest jeszcze opcja, że to może mieć związek z potasem, razem z początkiem zabaw pojawił się znowu zespól niespokojnych nóg, który ostatnio właśnie potasem sobie wyleczyłem. Jeśli prawdą jest to, co kiedyś pisałem na blogu, że zespół jest objawem niedoboru potasu (vide badanie, gdzie suplementacja wyleczyła zespół u każdego dosłownie pacjenta), to może to z wapniem nie ma wiele wspólnego.
Kurcze, liczyłem, że ten nadmiar wapnia w moczu to coś związanego z witaminą A albo D3, to samo miałem ileś tam lat temu, gdy zaczęły się problemy.
No nic, tymczasowa hipoteza - mam coś totalnie walnięte na linii wapń - magnez, może na skutek głębokiego niedoboru magnezu, a może przyczyna jest inna, np jakieś rozchwianie hormonów. Nie mogę uzupełniać magnezu i wapnia równocześnie. Nie mogę uzupełniać magnezu wysokimi dawkami. Właściwą taktyką wydaje się rozciągnięte w czasie suplementowanie dawką maksymalnie 200 mg, a może nawet 150 mg. Jeśli przyczyną jest niski magnez, po kilku miesiącach poziom w komórkach się podniesie i powinienem być w stanie zacząć brać wapń bez ryzyka zwiększenia poziomu w moczu.
A to wszystko jest wstępem do twierdzenia, że chyba nie ma większego sensu czekać do końca miesiąca z rozpoczęciem żarcia czosnku i reszty tych wynalazków. Miałem te rzeczy (głównie cynk i magnez) brać przez miesiąc żeby zobaczyć, czy cofną się zmiany w miniaturowych naczynkach, ale jeśli to ma trwać 3-4 miesiące, no nie chce mi się tyle czekać. Życie ucieka.
Jeszcze zobaczę, czy jestem w stanie funkcjonować biorąc równocześnie magnez i potas, jeśli to "wyleczy" bezsenność, będę ciągnął dalej. Cholera no, zależy mi na ustaleniu, czy zmiany w naczynkach / krążeniu wynikają tylko z magnezu i/lub cynku.



