07-11-2022, 10:46 PM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10483684/
a tu ciekawostka o czosnku, zdaje się, że miał efekt ochronny poprzez aktywację tego
https://en.wikipedia.org/wiki/Calcium-ac...um_channel
co by oznaczało, że czosnek przeciwdziałał... konsekwencjom niedoboru wapnia, czyli pośrednio niedoboru magnezu, bo to magnez reguluje dostępność wapnia na poziomie komórki. Ale też potas miałby tu swoją rolę, zwłaszcza jeśli przyjrzymy się wynikom badań, gdzie wysoki poziom stresu oksydacyjnego sprawiał, że ten potas przelatywał przez błony komórkowe jak przez sito.
Nie mogę dorwać pełnego opisu badania, w opinii autorów ekstrakt z czosnku zmniejszył ryzyko zawału serca i udaru o ponad 50%. Ale czy to był wynik uzyskany po ocenie częstotliwości występowania w populacji, czy może sobie z jakiegoś wzoru to wyliczyli na podstawie badań w probówce? Jeśli wyniki dotyczyły konkretnie pacjentów, to jest to naprawdę sensacja.
A już tak konkretniej pod mój przypadek, objaw Terry'ego pojawił się nagle, co oznacza, że przyczyną nie było powolne zapychanie się naczynek, nie ma też opcji, żeby coś tam zapchało się nagle, takie rzeczy zawsze dzieją się pomału. Wiązało się też z silnym rozregulowaniem poziomu elektrolitów.
Co mnie najbardziej interesuje, to czy te nagłe pojawienie się objawów ileś lat temu można w całości wytłumaczyć tężyczką, nerwicą i innymi takimi rzeczami, czy może miało miejsce jakieś rozchwianie w poziomie hormonów, np mógł powstać jakiś guz na jelitach zalewający organizm serotoniną, co podobno zdarza się dość często.
Póki co kontynuuję co zacząłem
- cynk
- 500 mg wapnia, czasem dodatkowo stront
- selen
- A, E, D3, B complex, biotyna, kwas foliowy
- molibden + rzeczy powiązane z siarką (powoli od tego odchodzę)
- w cholerę i jeszcze trochę magnezu
- czasem przed snem trochę żelaza
Plus to, co dobrze jeść dla zdrowia / uzupełniać na diecie wege, chyba tylko kwas alfa liponowy i karnityna jakoś w miarę regularnie.
Zmian na razie nie ma, ta poprawa jakiś czas temu to chyba jednak był czosnek, ewentualnie po prostu przyzwyczaiłem się do lepszego stanu zdrowia i nie widzę różnicy. Odnoszę wrażenie, że zmniejsza się intensywność bladych plam na dłoniach, ale może być mylne.
a tu ciekawostka o czosnku, zdaje się, że miał efekt ochronny poprzez aktywację tego
https://en.wikipedia.org/wiki/Calcium-ac...um_channel
co by oznaczało, że czosnek przeciwdziałał... konsekwencjom niedoboru wapnia, czyli pośrednio niedoboru magnezu, bo to magnez reguluje dostępność wapnia na poziomie komórki. Ale też potas miałby tu swoją rolę, zwłaszcza jeśli przyjrzymy się wynikom badań, gdzie wysoki poziom stresu oksydacyjnego sprawiał, że ten potas przelatywał przez błony komórkowe jak przez sito.
Nie mogę dorwać pełnego opisu badania, w opinii autorów ekstrakt z czosnku zmniejszył ryzyko zawału serca i udaru o ponad 50%. Ale czy to był wynik uzyskany po ocenie częstotliwości występowania w populacji, czy może sobie z jakiegoś wzoru to wyliczyli na podstawie badań w probówce? Jeśli wyniki dotyczyły konkretnie pacjentów, to jest to naprawdę sensacja.
A już tak konkretniej pod mój przypadek, objaw Terry'ego pojawił się nagle, co oznacza, że przyczyną nie było powolne zapychanie się naczynek, nie ma też opcji, żeby coś tam zapchało się nagle, takie rzeczy zawsze dzieją się pomału. Wiązało się też z silnym rozregulowaniem poziomu elektrolitów.
Co mnie najbardziej interesuje, to czy te nagłe pojawienie się objawów ileś lat temu można w całości wytłumaczyć tężyczką, nerwicą i innymi takimi rzeczami, czy może miało miejsce jakieś rozchwianie w poziomie hormonów, np mógł powstać jakiś guz na jelitach zalewający organizm serotoniną, co podobno zdarza się dość często.
Póki co kontynuuję co zacząłem
- cynk
- 500 mg wapnia, czasem dodatkowo stront
- selen
- A, E, D3, B complex, biotyna, kwas foliowy
- molibden + rzeczy powiązane z siarką (powoli od tego odchodzę)
- w cholerę i jeszcze trochę magnezu
- czasem przed snem trochę żelaza
Plus to, co dobrze jeść dla zdrowia / uzupełniać na diecie wege, chyba tylko kwas alfa liponowy i karnityna jakoś w miarę regularnie.
Zmian na razie nie ma, ta poprawa jakiś czas temu to chyba jednak był czosnek, ewentualnie po prostu przyzwyczaiłem się do lepszego stanu zdrowia i nie widzę różnicy. Odnoszę wrażenie, że zmniejsza się intensywność bladych plam na dłoniach, ale może być mylne.



