07-10-2022, 02:45 AM
Próbuję coś znaleźć o tężyczce utajonej w nerwicach i depresjach, cisza w eterze
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1164868/
Już w 75 wyszło w badaniach, że pacjenci normalnie leczeni psychotropami mają niedobór magnezu, co skutkuje taką właśnie tężyczką, ale potem nic, nikt nie próbował tego jakoś sprawdzić. Jakby taka hipoteza w ogóle nie istniała. Jedyne, co badali, to kolejne psychotropy, a pomysł, że psychotropami maskuje się jedynie niedobory magnezu, umarła śmiercią naturalną.
Coś tu jest nie tak, coś chyba pominąłem. Wielu pacjentom nie pomaga magnez, jasne, wiadomo, witamina E bywa tym wąskim gardłem, nerwicowcy mają jej dużo mniej, podobnie selen, jego również im brakuje. Powinni najpierw uzupełnić E i selen, ewentualnie A. Ale czy to wszystko? Czy faktycznie magnez jest tym najważniejszym problemem, czy może jedynie jednym z elementów, który prowadzi na szczebel wyżej, tak jak witamina E sama z siebie nie jest istotna, za to umożliwia uzupełnienie magnezu?
Selen powinienem mieć już dość wysoko od dawna, E też brałem w dużych dawkach na przestrzeni lat, naprawdę dziwne by było, jakbym miał jakiś szczególnie niski poziom. Magnez wielokrotnie testowałem w dłuższych okresach, bez jakiegoś szczególnego efektu. Założyłem, że robiłem to za krótko i w niewłaściwej kolejności, ale czy słusznie? Zarówno selen, jak i E zostają zmagazynowane.
https://www.mdpi.com/2072-6643/13/4/1136/htm
Co tam mądre głowy piszą... no tak, cynk potrafi zablokować przyswajanie magnezu. Ale wzmocnienie włosów w reakcji na cynk jest raczej dowodem na to, że miałem go za mało. A może nie miałem, może to nie cynk mi pomógł tylko np żelazo, które dopiero po wrzuceniu niklu zaczęło się odpowiednio przyswajać?
Coca cola może poważnie zablokować wchłanianie magnezu, poprzez formowanie fosforanów. No to może być dobry trop.
Aluminium potrafi zmniejszyć przyswajalność magnezu pięciokrotnie. Głównym źródłem byłaby zielona herbata, której piję całkiem sporo.
No i oczywiście witamina D3, która ciągle będzie zbyt niska, jeśli tego magnezu nie ma zbyt wiele w organizmie pacjenta.
To, co ten koleś wypisuje czasami jest całkowitą brednią, ale może będzie coś fajnego tym razem:
https://traceelements.com/Docs/The%20Nut...nesium.pdf
hmm... nic mądrego nie napisali, szukam dalej
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7712606/
o proszę, poziom magnezu we krwi był podobny w obu grupach, a nawet trochę wyższy u chorych, ale już wewnątrz komórek był niższy w grupie, która miała problemy z pamięcią i koncentracją na tle choroby niedokrwiennej, przy czym im bardziej zaawansowana choroba, tym poziom był niższy. Pytanie, czy to niedobór magnezu powodował zmiany w układzie krążenia, czy może był on skutkiem innego procesu, który te zmiany spowodował, na przykład cukrzycy?
Jedyne, co mądre znalazłem, to konieczność podniesienia glutationu, bez którego poziom magnezu wewnątrz komórek może nie urosnąć.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1164868/
Już w 75 wyszło w badaniach, że pacjenci normalnie leczeni psychotropami mają niedobór magnezu, co skutkuje taką właśnie tężyczką, ale potem nic, nikt nie próbował tego jakoś sprawdzić. Jakby taka hipoteza w ogóle nie istniała. Jedyne, co badali, to kolejne psychotropy, a pomysł, że psychotropami maskuje się jedynie niedobory magnezu, umarła śmiercią naturalną.
Coś tu jest nie tak, coś chyba pominąłem. Wielu pacjentom nie pomaga magnez, jasne, wiadomo, witamina E bywa tym wąskim gardłem, nerwicowcy mają jej dużo mniej, podobnie selen, jego również im brakuje. Powinni najpierw uzupełnić E i selen, ewentualnie A. Ale czy to wszystko? Czy faktycznie magnez jest tym najważniejszym problemem, czy może jedynie jednym z elementów, który prowadzi na szczebel wyżej, tak jak witamina E sama z siebie nie jest istotna, za to umożliwia uzupełnienie magnezu?
Selen powinienem mieć już dość wysoko od dawna, E też brałem w dużych dawkach na przestrzeni lat, naprawdę dziwne by było, jakbym miał jakiś szczególnie niski poziom. Magnez wielokrotnie testowałem w dłuższych okresach, bez jakiegoś szczególnego efektu. Założyłem, że robiłem to za krótko i w niewłaściwej kolejności, ale czy słusznie? Zarówno selen, jak i E zostają zmagazynowane.
https://www.mdpi.com/2072-6643/13/4/1136/htm
Co tam mądre głowy piszą... no tak, cynk potrafi zablokować przyswajanie magnezu. Ale wzmocnienie włosów w reakcji na cynk jest raczej dowodem na to, że miałem go za mało. A może nie miałem, może to nie cynk mi pomógł tylko np żelazo, które dopiero po wrzuceniu niklu zaczęło się odpowiednio przyswajać?
Coca cola może poważnie zablokować wchłanianie magnezu, poprzez formowanie fosforanów. No to może być dobry trop.
Aluminium potrafi zmniejszyć przyswajalność magnezu pięciokrotnie. Głównym źródłem byłaby zielona herbata, której piję całkiem sporo.
No i oczywiście witamina D3, która ciągle będzie zbyt niska, jeśli tego magnezu nie ma zbyt wiele w organizmie pacjenta.
To, co ten koleś wypisuje czasami jest całkowitą brednią, ale może będzie coś fajnego tym razem:
https://traceelements.com/Docs/The%20Nut...nesium.pdf
hmm... nic mądrego nie napisali, szukam dalej
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7712606/
o proszę, poziom magnezu we krwi był podobny w obu grupach, a nawet trochę wyższy u chorych, ale już wewnątrz komórek był niższy w grupie, która miała problemy z pamięcią i koncentracją na tle choroby niedokrwiennej, przy czym im bardziej zaawansowana choroba, tym poziom był niższy. Pytanie, czy to niedobór magnezu powodował zmiany w układzie krążenia, czy może był on skutkiem innego procesu, który te zmiany spowodował, na przykład cukrzycy?
Jedyne, co mądre znalazłem, to konieczność podniesienia glutationu, bez którego poziom magnezu wewnątrz komórek może nie urosnąć.



