07-09-2022, 06:12 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2022, 06:14 PM przez tomakin.)
No i od razu lepiej, tego mi było trzeba, wapnia.
Ta zależność wapń - magnez u nerwicowców to cholernie ciekawa sprawa, warto by to dokładnie rozpracować, dowiedzieć się, czemu akurat w nerwicy / tężyczce organizm tak reaguje na nawet niewielkie dawki suplementów. Może to ma związek z odczynem krwi, może jej zdolność buforowa jest tak niska, że bardzo łatwo przechodzi w stan graniczący z alkalicznym?
Może po prostu tak, że magnez odpowiada za to, ile wapnia może zostać wykorzystane przez komórkę nerwową. Jeśli zje się za dużo magnezu, spada poziom wapnia w komórce, a nadmiar tego magnezu i tak nie zostanie wykorzystany, bo organizm jest w stanie wykorzystać tylko określoną jego ilość w tym celu? A jeśli za dużo wapnia, to jego poziom w komórkach będzie co prawda dobry, ale totalnie już zablokuje się magnez i wapń w komórce będzie nie wykorzystany?
Może gdzieś tam rolę gra parathormon, albo witamina D3, która przy braku magnezu się nie aktywuje? Może jednak witamina A, której może nie zjadłem tyle, ile trzeba, a której nerwicowcy mają bardzo mało w badaniach?
Jaki by nie był mechanizm, u nerwicowców (i u mnie) zarówno zbyt dużo wapnia w stosunku do magnezu, jak i zbyt dużo magnezu w stosunku do wapnia daje zbliżone objawy, charakterystyczne dla niedoboru wapnia w komórce nerwowej. Baaaardzo by się przydał artykuł o tym na blogu, albo na stronce o nerwicy, no ale ni cholery nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Wiem tylko, że u zdrowych osób takich reakcji nie ma.
Ta zależność wapń - magnez u nerwicowców to cholernie ciekawa sprawa, warto by to dokładnie rozpracować, dowiedzieć się, czemu akurat w nerwicy / tężyczce organizm tak reaguje na nawet niewielkie dawki suplementów. Może to ma związek z odczynem krwi, może jej zdolność buforowa jest tak niska, że bardzo łatwo przechodzi w stan graniczący z alkalicznym?
Może po prostu tak, że magnez odpowiada za to, ile wapnia może zostać wykorzystane przez komórkę nerwową. Jeśli zje się za dużo magnezu, spada poziom wapnia w komórce, a nadmiar tego magnezu i tak nie zostanie wykorzystany, bo organizm jest w stanie wykorzystać tylko określoną jego ilość w tym celu? A jeśli za dużo wapnia, to jego poziom w komórkach będzie co prawda dobry, ale totalnie już zablokuje się magnez i wapń w komórce będzie nie wykorzystany?
Może gdzieś tam rolę gra parathormon, albo witamina D3, która przy braku magnezu się nie aktywuje? Może jednak witamina A, której może nie zjadłem tyle, ile trzeba, a której nerwicowcy mają bardzo mało w badaniach?
Jaki by nie był mechanizm, u nerwicowców (i u mnie) zarówno zbyt dużo wapnia w stosunku do magnezu, jak i zbyt dużo magnezu w stosunku do wapnia daje zbliżone objawy, charakterystyczne dla niedoboru wapnia w komórce nerwowej. Baaaardzo by się przydał artykuł o tym na blogu, albo na stronce o nerwicy, no ale ni cholery nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Wiem tylko, że u zdrowych osób takich reakcji nie ma.



