07-08-2022, 01:10 AM
Wysłałem ex zapas molibdenu i trochę niklu, mam nadzieję, że nie zje wszystkiego od razu ani nie zrobi nic równie głupiego.
Chyba są jakieś efekty magnezu, jakby bardziej wyluzowany jestem, skutków ubocznych typu rozwolnienia czy bezsenność nie było, pomimo wczorajszej dawki chyba 500 mg. Dziś bez wapnia.
Pamiętam kiedyś brałem duże dawki kwasu foliowego i po kilku dniach nie byłem w ogóle prawie w stanie spać, po kilka razy się budziłem i w sumie ze 3-4 godziny przez noc się zbierało. Gdzieś na jakiejś stronce lekarz niby specjalista od tego zarzekał się, że to efekt wywołanego w ten sposób obniżenia poziomu magnezu i oznacza, że jest głęboki niedobór na poziomie komórki. Zobaczymy, jak teraz będzie, bo też biorę kwas foliowy, będę miał niezłą zagwozdkę jak pojawi się bezsenność, od czego tym razem.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10553943/
jakiś tam związek jest z kwasem foliowym i magnezem, tu wysoki poziom homocysteiny powodował ucieczkę tego pierwiastka z komórek, a te witaminy przed tym chroniły.
Cały czas obserwuję kilka rzeczy, które mogłyby zależeć tak od krążenia, jak i od wysycenia komórek nerwowych
- drgania mięśni, cały czas mi zęby delikatnie szczękają, jeśli próbuję je do siebie zbliżyć, ale tak może już po prostu mam od urodzenia, niski poziom dopaminy albo coś
- fascykulacje, czyli samoistne skurcze pojedynczych włókienek mięśni, również mogę mieć wrodzone
- plamy Biera, czyli te bledsze miejsca na dłoniach, gdzie nie dociera krew, tego CHYBA nie miałem kiedyś
- objaw Terry'ego, tego na pewno nie miałem
to wszystko, jeśli zależy od którejś z rzeczy obecnie testowanych, magnezu, molibdenu czy cynku, powinno zmienić się bardzo szybko, o wiele szybciej od obłączków czy prążków na paznokciach. Byłoby to wskazówką, że coś robię dobrze, tak jak teraz wskazówką są włosy.
Chyba są jakieś efekty magnezu, jakby bardziej wyluzowany jestem, skutków ubocznych typu rozwolnienia czy bezsenność nie było, pomimo wczorajszej dawki chyba 500 mg. Dziś bez wapnia.
Pamiętam kiedyś brałem duże dawki kwasu foliowego i po kilku dniach nie byłem w ogóle prawie w stanie spać, po kilka razy się budziłem i w sumie ze 3-4 godziny przez noc się zbierało. Gdzieś na jakiejś stronce lekarz niby specjalista od tego zarzekał się, że to efekt wywołanego w ten sposób obniżenia poziomu magnezu i oznacza, że jest głęboki niedobór na poziomie komórki. Zobaczymy, jak teraz będzie, bo też biorę kwas foliowy, będę miał niezłą zagwozdkę jak pojawi się bezsenność, od czego tym razem.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10553943/
jakiś tam związek jest z kwasem foliowym i magnezem, tu wysoki poziom homocysteiny powodował ucieczkę tego pierwiastka z komórek, a te witaminy przed tym chroniły.
Cały czas obserwuję kilka rzeczy, które mogłyby zależeć tak od krążenia, jak i od wysycenia komórek nerwowych
- drgania mięśni, cały czas mi zęby delikatnie szczękają, jeśli próbuję je do siebie zbliżyć, ale tak może już po prostu mam od urodzenia, niski poziom dopaminy albo coś
- fascykulacje, czyli samoistne skurcze pojedynczych włókienek mięśni, również mogę mieć wrodzone
- plamy Biera, czyli te bledsze miejsca na dłoniach, gdzie nie dociera krew, tego CHYBA nie miałem kiedyś
- objaw Terry'ego, tego na pewno nie miałem
to wszystko, jeśli zależy od którejś z rzeczy obecnie testowanych, magnezu, molibdenu czy cynku, powinno zmienić się bardzo szybko, o wiele szybciej od obłączków czy prążków na paznokciach. Byłoby to wskazówką, że coś robię dobrze, tak jak teraz wskazówką są włosy.



