07-01-2022, 11:16 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2022, 11:18 PM przez tomakin.)
Czytam sobie o związku histaminy z molibdenem, coś tam jest na rzeczy. Niektórzy ludzie mają bardzo duże skoki jej poziomu po cysteinie, do tego stopnia, że całe ciało mają w wysypce. Molibden to jedna z rzeczy, które mają temu zapobiegać.
Histamina jest mocno podwyższona zarówno w marskości wątroby, jak i w niewydolności nerek. Z niedoczynnością tarczycy nie mogę teraz znaleźć na szybko nic poza jakimiś urywkami, ale zdaje się, że też jest mocno podniesiona. No niestety, w infekcji hiv spada, to byłoby zbyt proste i piękne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8455468/
tu histaminę uważa się za jeden z głównych motorów napędowych zespołu przewlekłego zmęczenia, gdzie też zanikają obłączki.
Jest też mocno podniesiona w tzw "brain fog" i często jest jego jedyną przyczyną, wpływa na ciśnienie krwi. Wiadomo, że jest podniesiona w astmie i jakiś czas temu wklejałem badania, gdzie astmatycy mieli mniej obłączków.
I tak kminię, czy to przypadkiem nie w tym kierunku, może mam chronicznie podwyższoną histaminę, wystarczy że trochę pochodzę z plecakiem w czasie upału, albo mam lekką gorączkę i śpię na boku, to zaraz mam wielkie czerwone i lekko wypukłe plamy, jak przy alergii. Ba, nawet czosnek ma jakieś tam działanie antyhistaminowe, nawet dość wyraźne.
Podsumowując, może to molibden pomaga, likwidując nadmiar histaminy. Albo i cynk, ewentualnie cynk + molibden
https://repository.kulib.kyoto-u.ac.jp/d...433/119400
tu cynk obniżył poziom histaminy o 30%, lecząc z pokrzywki połowę pacjentów.
Albo też wapń w połączeniu z czymś innym, bo duża poprawa też zgrała się z początkiem suplementacji mleczanu wapnia, a wapń jest tradycyjnie (chociaż bez dużego uzasadnienia naukowego) stosowany jako antyalergen.
Dało mi to do myślenia, zarówno jeśli chodzi o obłączki, jak i o moje prywatne zdrowie, gdzie histamina zdaje się być dość istotnym elementem.
Histamina jest mocno podwyższona zarówno w marskości wątroby, jak i w niewydolności nerek. Z niedoczynnością tarczycy nie mogę teraz znaleźć na szybko nic poza jakimiś urywkami, ale zdaje się, że też jest mocno podniesiona. No niestety, w infekcji hiv spada, to byłoby zbyt proste i piękne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8455468/
tu histaminę uważa się za jeden z głównych motorów napędowych zespołu przewlekłego zmęczenia, gdzie też zanikają obłączki.
Jest też mocno podniesiona w tzw "brain fog" i często jest jego jedyną przyczyną, wpływa na ciśnienie krwi. Wiadomo, że jest podniesiona w astmie i jakiś czas temu wklejałem badania, gdzie astmatycy mieli mniej obłączków.
I tak kminię, czy to przypadkiem nie w tym kierunku, może mam chronicznie podwyższoną histaminę, wystarczy że trochę pochodzę z plecakiem w czasie upału, albo mam lekką gorączkę i śpię na boku, to zaraz mam wielkie czerwone i lekko wypukłe plamy, jak przy alergii. Ba, nawet czosnek ma jakieś tam działanie antyhistaminowe, nawet dość wyraźne.
Podsumowując, może to molibden pomaga, likwidując nadmiar histaminy. Albo i cynk, ewentualnie cynk + molibden
https://repository.kulib.kyoto-u.ac.jp/d...433/119400
tu cynk obniżył poziom histaminy o 30%, lecząc z pokrzywki połowę pacjentów.
Albo też wapń w połączeniu z czymś innym, bo duża poprawa też zgrała się z początkiem suplementacji mleczanu wapnia, a wapń jest tradycyjnie (chociaż bez dużego uzasadnienia naukowego) stosowany jako antyalergen.
Dało mi to do myślenia, zarówno jeśli chodzi o obłączki, jak i o moje prywatne zdrowie, gdzie histamina zdaje się być dość istotnym elementem.



