06-27-2022, 07:21 PM
lewodopę kupisz bez problemu, podobnie 5-htp, to z takich najpopularniejszych. Pewnie da się cały zestaw ułożyć, ale to sobie na potem zostawię. Najpierw cynk i dodatki, potem czosnek, potem ewentualnie pobawię się w inne rzeczy.
A, przypomniało mi się, czemu z magnezem miałem problemy i go nie dokończyłem.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...96#pid2796
organizm mi wariuje, nawet niewielkie dawki magnezu bądź wapnia wytrącają go z równowagi. Ostatnio przestraszyłem się, bo po wapniu ciśnienie poleciało naprawdę wysoko, potem przestawiłem się na E, żeby umożliwić przyswojenie magnezu gdy organizm już się nią wysyci, a po przyswojeniu magnezu miałem bawić się z wapniem.
Stanowczo jest gdzieś jakiś problem na linii magnez - wapń, ewentualnie jakieś zaburzenie, które mocno reaguje na zmiany wapnia czy magnezu, np podniesiony na górną granice hormon, który skacze jeszcze wyżej (i granicę przekracza), gdy w diecie jest za dużo wapnia, albo coś podobnego.
W sensie, znowu po magnezie mam dziwne odczucia, mogące świadczyć o spadku wapnia. Póki co bardzo słabe, ale są. Kurcze, to chyba warto przeciągnąć do końca, bo to jednak może być problem z tymi dwoma pierwiastkami, z ich poziomem w tkankach, a reszta to w dużej mierze tego konsekwencja.
Na razie w południe 500 mg wapnia w formie mleczanu, wieczorem 2 x 100 mg mleczanu magnezu. Plus oczywiście cała reszta, nikiel, molibden, cynk, A, E.
A, przypomniało mi się, czemu z magnezem miałem problemy i go nie dokończyłem.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...96#pid2796
organizm mi wariuje, nawet niewielkie dawki magnezu bądź wapnia wytrącają go z równowagi. Ostatnio przestraszyłem się, bo po wapniu ciśnienie poleciało naprawdę wysoko, potem przestawiłem się na E, żeby umożliwić przyswojenie magnezu gdy organizm już się nią wysyci, a po przyswojeniu magnezu miałem bawić się z wapniem.
Stanowczo jest gdzieś jakiś problem na linii magnez - wapń, ewentualnie jakieś zaburzenie, które mocno reaguje na zmiany wapnia czy magnezu, np podniesiony na górną granice hormon, który skacze jeszcze wyżej (i granicę przekracza), gdy w diecie jest za dużo wapnia, albo coś podobnego.
W sensie, znowu po magnezie mam dziwne odczucia, mogące świadczyć o spadku wapnia. Póki co bardzo słabe, ale są. Kurcze, to chyba warto przeciągnąć do końca, bo to jednak może być problem z tymi dwoma pierwiastkami, z ich poziomem w tkankach, a reszta to w dużej mierze tego konsekwencja.
Na razie w południe 500 mg wapnia w formie mleczanu, wieczorem 2 x 100 mg mleczanu magnezu. Plus oczywiście cała reszta, nikiel, molibden, cynk, A, E.



