06-26-2022, 01:08 PM
brałem nawet więcej niż 10 mg, ale krótko 
strony staram się robić tak, żeby były atrakcyjne dla czytelnika, ale tu bardzo ciężko wstrzelić się w niszę, bo część czytelników kocha wstawki o złych koncernach i będzie czytać z wypiekami, część zamknie stronę jak takie coś zobaczy. Obawiam się, że chcąc zrobić coś w rodzaju złotego środka, zrobiłem stronki dla nikogo, tzn dla ludzi którzy interesują się informacją, a nie tym, żeby sobie ego połechtać, czyli jakoś dla 2% populacji.
Moje podejście do koncernów nie zmieniło się ani trochę, zmieniła się wiedza o tym, jak nie zniechęcać ludzi zbyt agresywnym zachowaniem
No i też nigdy koncernów jako takich nie obwiniałem, raczej system, który doprowadził do tego, że muszą mieć taką formę jaką mają, jeśli chcą utrzymać się na rynku. Inna sprawa, że to koncerny w dużej mierze kształtują system.
Wracając do tematu obłączków, znajomy który ich nie ma i ma fatalne zdrowie, będzie robił zestaw badań. Wszystko wskazuje na rozwalone nadnercza i insulinooporność. Mocno pomagają mu środki ułatwiające krążenie w naczyniach włosowatych. Co polscy lekarze z nim zrobili to też cała historia, banda rzeźników
A ja kminię, czy ten wapń bez osłony magnezu to mądra decyzja. Gdzieś tam zawsze kręciło się podejrzenie, że moje objawy w dużej mierze mogą brać się z zaburzeń na linii wapń - magnez, nie od rzeczy byłoby brać równolegle i jedno i drugie żeby uniknąć dysproporcji. Ale już za bardzo nie mam gdzie tego zmieścić w ciągu dnia, jeśli chcę też brać cynk.
Można niby tak, że z samego rana cynk, przy posiłku wapń, a magnez tuż przed snem.
https://www.mmj.eg.net/article.asp?issn=...aulast=Ali
tu wykryto bardzo niski poziom magnezu u osób z marskością, a to właśnie jego niedobór może być w dużej mierze odpowiedzialny za zaburzenia funkcji angiotensyny II.
Ale z kolei u pacjentów z niewydolnością nerek poziom magnezu bardzo mocno rośnie.
Może źle kombinuję, może w niewydolności nerek nie ma objawu Terry'ego, tylko objaw Lindsaya, który jest czymś innym.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full.../ccr3.4426
tu mamy paznokcie Lindsaya, nie ma tej obwódki na końcu, która bierze się z rozszerzonych drobnych naczynek w marskości wątroby.

strony staram się robić tak, żeby były atrakcyjne dla czytelnika, ale tu bardzo ciężko wstrzelić się w niszę, bo część czytelników kocha wstawki o złych koncernach i będzie czytać z wypiekami, część zamknie stronę jak takie coś zobaczy. Obawiam się, że chcąc zrobić coś w rodzaju złotego środka, zrobiłem stronki dla nikogo, tzn dla ludzi którzy interesują się informacją, a nie tym, żeby sobie ego połechtać, czyli jakoś dla 2% populacji.
Moje podejście do koncernów nie zmieniło się ani trochę, zmieniła się wiedza o tym, jak nie zniechęcać ludzi zbyt agresywnym zachowaniem
No i też nigdy koncernów jako takich nie obwiniałem, raczej system, który doprowadził do tego, że muszą mieć taką formę jaką mają, jeśli chcą utrzymać się na rynku. Inna sprawa, że to koncerny w dużej mierze kształtują system.Wracając do tematu obłączków, znajomy który ich nie ma i ma fatalne zdrowie, będzie robił zestaw badań. Wszystko wskazuje na rozwalone nadnercza i insulinooporność. Mocno pomagają mu środki ułatwiające krążenie w naczyniach włosowatych. Co polscy lekarze z nim zrobili to też cała historia, banda rzeźników
A ja kminię, czy ten wapń bez osłony magnezu to mądra decyzja. Gdzieś tam zawsze kręciło się podejrzenie, że moje objawy w dużej mierze mogą brać się z zaburzeń na linii wapń - magnez, nie od rzeczy byłoby brać równolegle i jedno i drugie żeby uniknąć dysproporcji. Ale już za bardzo nie mam gdzie tego zmieścić w ciągu dnia, jeśli chcę też brać cynk.
Można niby tak, że z samego rana cynk, przy posiłku wapń, a magnez tuż przed snem.
https://www.mmj.eg.net/article.asp?issn=...aulast=Ali
tu wykryto bardzo niski poziom magnezu u osób z marskością, a to właśnie jego niedobór może być w dużej mierze odpowiedzialny za zaburzenia funkcji angiotensyny II.
Ale z kolei u pacjentów z niewydolnością nerek poziom magnezu bardzo mocno rośnie.
Może źle kombinuję, może w niewydolności nerek nie ma objawu Terry'ego, tylko objaw Lindsaya, który jest czymś innym.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full.../ccr3.4426
tu mamy paznokcie Lindsaya, nie ma tej obwódki na końcu, która bierze się z rozszerzonych drobnych naczynek w marskości wątroby.



