06-22-2022, 01:45 PM
A, jedyny paznokieć, na którym mam jakiś obłączek (nie licząc kciuków), jest wyraźnie mniej blady od reszty.
Przypomina mi się tez historia gościa, który po atakach nerwicy lękowej dostał takich bladych kropek, wynikających z obkurczenia naczynek. I to w sumie dość logiczne, bo w stanach lękowych są pompowane do krwiobiegu hormony stresu, a one wszystko obkurczają. Teoretycznie - czysto teoretycznie - nawet objaw Terry'ego można próbować tłumaczyć zbyt wysokim poziomem noradrenaliny i jej przyjaciół.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...3815505024
no mają podniesioną noradrenalinę w chorobach nerek i to mocno podniesioną
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1905638/
podobnie osoby z marskością wątroby
Osoby z nerwicą lękową NIE mają mocno podniesionej noradrenaliny, z tego co teraz widzę w badaniach, dziwna trochę sprawa.
Chyba będę musiał kiedyś się poświęcić i zmierzyć poziom wszystkich hormonów, które mogą rozszerzać źrenicę. One z reguły obkurczają też naczynka włosowate. Może faktycznie coś tam się przestawiło i zalewa organizm jednym z nich.
No ok, na dzień dzisiejszy to wygląda tak:
- spore dawki cynku
- rano pojedyncza dawka niklu, jeszcze kilka dni to pociągnę
- sporo białka
- jakieś 0,5 mg molibdenu, może trochę więcej
- za pamięci witaminy A i E
- tauryna, kwas alfa liponowy, NAC, MSM
Spróbuję z miesiąc z tym cynkiem wytrzymać, a potem pobawię się mieszanką czosnek + miłorząb.
Przypomina mi się tez historia gościa, który po atakach nerwicy lękowej dostał takich bladych kropek, wynikających z obkurczenia naczynek. I to w sumie dość logiczne, bo w stanach lękowych są pompowane do krwiobiegu hormony stresu, a one wszystko obkurczają. Teoretycznie - czysto teoretycznie - nawet objaw Terry'ego można próbować tłumaczyć zbyt wysokim poziomem noradrenaliny i jej przyjaciół.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...3815505024
no mają podniesioną noradrenalinę w chorobach nerek i to mocno podniesioną
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1905638/
podobnie osoby z marskością wątroby
Osoby z nerwicą lękową NIE mają mocno podniesionej noradrenaliny, z tego co teraz widzę w badaniach, dziwna trochę sprawa.
Chyba będę musiał kiedyś się poświęcić i zmierzyć poziom wszystkich hormonów, które mogą rozszerzać źrenicę. One z reguły obkurczają też naczynka włosowate. Może faktycznie coś tam się przestawiło i zalewa organizm jednym z nich.
No ok, na dzień dzisiejszy to wygląda tak:
- spore dawki cynku
- rano pojedyncza dawka niklu, jeszcze kilka dni to pociągnę
- sporo białka
- jakieś 0,5 mg molibdenu, może trochę więcej
- za pamięci witaminy A i E
- tauryna, kwas alfa liponowy, NAC, MSM
Spróbuję z miesiąc z tym cynkiem wytrzymać, a potem pobawię się mieszanką czosnek + miłorząb.



