06-19-2022, 01:50 AM
Co jakiś czas siadam sobie do kompa i przeglądam sieć, szukając czy gdzieś ktoś zrobił jakieś opracowanie, które pozwala wejrzeć w zagadkę zmian w wyglądzie paznokci.
To, co mnie dziś zainteresowało to mechanizm powstawania "nail beading", prążków które wyglądają, jakby spływała kropla wosku i zostawiała przerywany ślad. Pojawiają się w przebiegu reumatoidalnego zapalenia stawów i tylko w tej chorobie, a w każdym razie tylko w niej jest to opisane i poparte badaniami, a nie opiniami, bo opinie mogą być całkowicie zmyślone.
Z kolei w podręczniku dla lekarzy, ten objaw jest przypisywany cukrzycy, zaburzeniom tarczycy i chorobie Addisona (niedobór kortyzolu):
https://med.virginia.edu/dom/wp-content/...nation.pdf
w jeszcze innych opracowaniach jest to przypisywane niedoborom witamin z grupy B.
Przeglądam sobie teraz różne opisane przypadki cukrzycy z komplikacjami paznokci, choroby Addisona, dużo można o paznokciach tam powiedzieć, ale nie mają tych prążków. Podobnie te zdjęcia niedoczynności tarczycy, które byłem w stanie znaleźć.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article...5-0025.pdf
pozostaje po raz setny przejrzeć opracowanie i spróbować coś tam znaleźć. W tym akurat opracowaniu nie ma nic, co rzucałoby chociażby sugestię.
https://ard.bmj.com/content/annrheumdis/...7.full.pdf
tu jest bardzo ciekawa uwaga, gość z porażeniem połowicznym miał te prążki, ale tylko na tej ręce, w której miał niedowład.
Może to ma coś wspólnego z witaminami z grupy B? za chwilę do tego wrócę, na razie porównanie aminokwasów we krwi chorych na RZS i osób zdrowych
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4081662/
zwraca uwagę dwukrotnie wyższy poziom tauryny u chorych. Jest też wyższy poziom glicyny, ale też prawie 3 razy wyższy 1-methyl histydyny. To może wskazywać na upośledzone procesy metylacji.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10074894/
no różnice w poziomie substancji związanych z siarką są kosmiczne, chociaż akurat tauryna wyszła nisko. Może to wiąże się z molibdenem jednak? Ta lekarka z Polski publikowała wyniki leczenia tej choroby właśnie molibdenem, który jest niezbędny do prawidłowych przemian siarki. Ale defekt w wykorzystaniu molibdenu sprawia, że homocysteina wręcz znika z organizmu, zamiast się akumulować!
I tu wracamy do witamin z grupy B. Dawno, dawno temu czytałem opracowania, w których pacjenci z nerwicami mieli obniżony poziom konkretnych metabolitów tych witamin, chociaż ogólny poziom był całkiem dobry, a nawet podniesiony. Podobnie też było z depresją. Jest specyficzny defekt genetyczny (albo i nie genetyczny, tak czy tak defekt), gdzie nadmiar witaminy B6 w diecie sprawia, że spada poziom jej aktywnej formy, na skutek zapchania szlaku metabolicznego.
Tauryna jest mocno podniesiona zarówno w depresji, jak i w HIV/AIDS, tu wyszedł też podniesiony poziom w RZS. Jest również bardzo wysoka w niewydolności nerek. Może tu szukać, może problem jest w tej samej substancji, która odpowiada za jej usuwanie z organizmu?
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7966056/
siarczany w RZS są bardzo mocno obniżone, poziom jest wielokrotnie niższy. To jest już jeden konkretny enzym, odpowiadający za przemiany.
https://en.wikipedia.org/wiki/Cysteine_dioxygenase
Dobra to jest kurde trochę śmieszne, trochę straszne, wiemy że pacjenci z RZS mają ponad 5 razy niższy poziom siarczanów w tkankach odpowiedzialnych za regenerację stawów, wiemy, że to siarczany odpowiadają za regenerację stawów. Może by tak spróbować podać im.... siarczan? Jakikolwiek siarczan? Eeee, po co, niech się męczą, byle najpierw w zębach pieniądze przynieśli. Zero prób klinicznych.
A może poprawa po cynku, którą odczuwam, to nie kwestia cynku jako takiego, ale tego, że jest on w formie SIARCZANU?
Człowiek ma jakieś 40 mg siarczanów w litrze krwi, czyli ~300 mg w całej krwi w organizmie. No wygląda na to, że ten siarczan który biorę powinien wystarczyć, by to uzupełnić, nawet jeśli jego przyswajalność jest niewielka.
Może o b6 chodzi, której poziom u chorych wynosił w jednym z badań 27, przy normie pomiędzy 35 a 110? Suplementacja w badaniach nie poprawiła stanu chorych, ale może ta konkretna terapia wymaga wielu miesięcy, a nawet lat żeby dać efekty, skoro siarczany mają wspomagać regenerację, a ta zajmuje naprawdę długo? A może po prostu B6 nie odpowiada za aktywność enzymu rozkładającego cystynę do siarczanów?
To, co mnie dziś zainteresowało to mechanizm powstawania "nail beading", prążków które wyglądają, jakby spływała kropla wosku i zostawiała przerywany ślad. Pojawiają się w przebiegu reumatoidalnego zapalenia stawów i tylko w tej chorobie, a w każdym razie tylko w niej jest to opisane i poparte badaniami, a nie opiniami, bo opinie mogą być całkowicie zmyślone.
Z kolei w podręczniku dla lekarzy, ten objaw jest przypisywany cukrzycy, zaburzeniom tarczycy i chorobie Addisona (niedobór kortyzolu):
https://med.virginia.edu/dom/wp-content/...nation.pdf
w jeszcze innych opracowaniach jest to przypisywane niedoborom witamin z grupy B.
Przeglądam sobie teraz różne opisane przypadki cukrzycy z komplikacjami paznokci, choroby Addisona, dużo można o paznokciach tam powiedzieć, ale nie mają tych prążków. Podobnie te zdjęcia niedoczynności tarczycy, które byłem w stanie znaleźć.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article...5-0025.pdf
pozostaje po raz setny przejrzeć opracowanie i spróbować coś tam znaleźć. W tym akurat opracowaniu nie ma nic, co rzucałoby chociażby sugestię.
https://ard.bmj.com/content/annrheumdis/...7.full.pdf
tu jest bardzo ciekawa uwaga, gość z porażeniem połowicznym miał te prążki, ale tylko na tej ręce, w której miał niedowład.
Może to ma coś wspólnego z witaminami z grupy B? za chwilę do tego wrócę, na razie porównanie aminokwasów we krwi chorych na RZS i osób zdrowych
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4081662/
zwraca uwagę dwukrotnie wyższy poziom tauryny u chorych. Jest też wyższy poziom glicyny, ale też prawie 3 razy wyższy 1-methyl histydyny. To może wskazywać na upośledzone procesy metylacji.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10074894/
no różnice w poziomie substancji związanych z siarką są kosmiczne, chociaż akurat tauryna wyszła nisko. Może to wiąże się z molibdenem jednak? Ta lekarka z Polski publikowała wyniki leczenia tej choroby właśnie molibdenem, który jest niezbędny do prawidłowych przemian siarki. Ale defekt w wykorzystaniu molibdenu sprawia, że homocysteina wręcz znika z organizmu, zamiast się akumulować!
I tu wracamy do witamin z grupy B. Dawno, dawno temu czytałem opracowania, w których pacjenci z nerwicami mieli obniżony poziom konkretnych metabolitów tych witamin, chociaż ogólny poziom był całkiem dobry, a nawet podniesiony. Podobnie też było z depresją. Jest specyficzny defekt genetyczny (albo i nie genetyczny, tak czy tak defekt), gdzie nadmiar witaminy B6 w diecie sprawia, że spada poziom jej aktywnej formy, na skutek zapchania szlaku metabolicznego.
Tauryna jest mocno podniesiona zarówno w depresji, jak i w HIV/AIDS, tu wyszedł też podniesiony poziom w RZS. Jest również bardzo wysoka w niewydolności nerek. Może tu szukać, może problem jest w tej samej substancji, która odpowiada za jej usuwanie z organizmu?
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7966056/
siarczany w RZS są bardzo mocno obniżone, poziom jest wielokrotnie niższy. To jest już jeden konkretny enzym, odpowiadający za przemiany.
https://en.wikipedia.org/wiki/Cysteine_dioxygenase
Dobra to jest kurde trochę śmieszne, trochę straszne, wiemy że pacjenci z RZS mają ponad 5 razy niższy poziom siarczanów w tkankach odpowiedzialnych za regenerację stawów, wiemy, że to siarczany odpowiadają za regenerację stawów. Może by tak spróbować podać im.... siarczan? Jakikolwiek siarczan? Eeee, po co, niech się męczą, byle najpierw w zębach pieniądze przynieśli. Zero prób klinicznych.
A może poprawa po cynku, którą odczuwam, to nie kwestia cynku jako takiego, ale tego, że jest on w formie SIARCZANU?
Człowiek ma jakieś 40 mg siarczanów w litrze krwi, czyli ~300 mg w całej krwi w organizmie. No wygląda na to, że ten siarczan który biorę powinien wystarczyć, by to uzupełnić, nawet jeśli jego przyswajalność jest niewielka.
Może o b6 chodzi, której poziom u chorych wynosił w jednym z badań 27, przy normie pomiędzy 35 a 110? Suplementacja w badaniach nie poprawiła stanu chorych, ale może ta konkretna terapia wymaga wielu miesięcy, a nawet lat żeby dać efekty, skoro siarczany mają wspomagać regenerację, a ta zajmuje naprawdę długo? A może po prostu B6 nie odpowiada za aktywność enzymu rozkładającego cystynę do siarczanów?



