06-15-2022, 01:40 AM
O, takie cudo przegapiłem... chyba jeszcze nie wklejałem
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5093880/
biała płytka paznokciowa na skutek, między innymi, niedoboru cynku. Zdjęcia pod różnymi kątami, ale na oko, obłączki nie odrosły.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8440057/
tu leczono zespół żółtych paznokci, w którym podobno zanika obłączek, niestety nie ma fotek. Co jest interesujące, to dawka cynku, którą zastosowano. 300 mg siarczanu cynku dziennie przez 2 lata! To jest kosmos jakiś. Sumarycznie ta kobieta zjadła ponad 200 gramów siarczanu. Do daje pewną perspektywę, ja się boję przez pół roku zjeść 5 gramów, żeby nie przedawkować.
Co ciekawe, taka dawka zaczęła przynosić poprawę dopiero po 8 miesiącach stosowania. Nie jest jednak pewne, czy paznokcie wróciły do normy dzięki tej terapii, czy tez pomimo niej.
Czy jest możliwe, że nie doceniłem tego, ile cynku zostaje odłożone w organizmie? Że jego uzupełnianie wymaga dużo większych i dłuższych dawek? Albo że, jak pisałem poprzednio, jego przyswajanie może być przez coś zablokowane? Czy mogę mieć niedobory, pomimo tego, że tyle razy testowałem uzupełnianie?
Ile ja tego zjadłem przez te wszystkie lata... ze 30 gramów będzie siarczanu, co przekłada się na jakieś 7500 mg cynku. Przez 12 lat. To wyjdzie jakoś 1,5 mg dziennie. Przy mojej diecie, jego poziom mógł równie dobrze dalej spadać, bo dodatkowe 1,5 mg nie wystarczy nawet na to, żeby skorygować moje lenistwo dietetyczne.
No dobra, cynk, co mi w sumie szkodzi... tylko pytanie, który. Nie podoba mi się ta koagulacja, która zachodzi po dodaniu go do wody. To są oczywiście mikroskopijne ilości zapewne jakiegoś związku żelaza, albo najzwyczajniejszego w świecie piasku. Ale i tak mi się nie podoba, to nie molibden, którego miałbym zjeść w sumie kilkanaście miligramów, ale coś, co ma iść w gramy. Mała ilość nie powoduje takiej koagulacji, więc stawiam, że to zanieczyszczenia z siarczanu.
Eh, no dobra, odżałuję te 25 zł na kolejną paczkę, kupię czystszy, głównie dlatego, że ten sam sprzedawca ma molibden w zawrotnej cenie 12 zł.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5093880/
biała płytka paznokciowa na skutek, między innymi, niedoboru cynku. Zdjęcia pod różnymi kątami, ale na oko, obłączki nie odrosły.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8440057/
tu leczono zespół żółtych paznokci, w którym podobno zanika obłączek, niestety nie ma fotek. Co jest interesujące, to dawka cynku, którą zastosowano. 300 mg siarczanu cynku dziennie przez 2 lata! To jest kosmos jakiś. Sumarycznie ta kobieta zjadła ponad 200 gramów siarczanu. Do daje pewną perspektywę, ja się boję przez pół roku zjeść 5 gramów, żeby nie przedawkować.
Co ciekawe, taka dawka zaczęła przynosić poprawę dopiero po 8 miesiącach stosowania. Nie jest jednak pewne, czy paznokcie wróciły do normy dzięki tej terapii, czy tez pomimo niej.
Czy jest możliwe, że nie doceniłem tego, ile cynku zostaje odłożone w organizmie? Że jego uzupełnianie wymaga dużo większych i dłuższych dawek? Albo że, jak pisałem poprzednio, jego przyswajanie może być przez coś zablokowane? Czy mogę mieć niedobory, pomimo tego, że tyle razy testowałem uzupełnianie?
Ile ja tego zjadłem przez te wszystkie lata... ze 30 gramów będzie siarczanu, co przekłada się na jakieś 7500 mg cynku. Przez 12 lat. To wyjdzie jakoś 1,5 mg dziennie. Przy mojej diecie, jego poziom mógł równie dobrze dalej spadać, bo dodatkowe 1,5 mg nie wystarczy nawet na to, żeby skorygować moje lenistwo dietetyczne.
No dobra, cynk, co mi w sumie szkodzi... tylko pytanie, który. Nie podoba mi się ta koagulacja, która zachodzi po dodaniu go do wody. To są oczywiście mikroskopijne ilości zapewne jakiegoś związku żelaza, albo najzwyczajniejszego w świecie piasku. Ale i tak mi się nie podoba, to nie molibden, którego miałbym zjeść w sumie kilkanaście miligramów, ale coś, co ma iść w gramy. Mała ilość nie powoduje takiej koagulacji, więc stawiam, że to zanieczyszczenia z siarczanu.
Eh, no dobra, odżałuję te 25 zł na kolejną paczkę, kupię czystszy, głównie dlatego, że ten sam sprzedawca ma molibden w zawrotnej cenie 12 zł.



