06-14-2022, 10:30 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-14-2022, 10:30 PM przez tomakin.)
Po koagulacji nastąpiła sedymentacja, dziwny brązowy osad zaczął pojawiać się na dnie butelki. I teraz mam zagwozdkę, co to jest do cholery. Jakieś zanieczyszczenia w siarczanie cynku, który kupiłem? Wygląda na czysty. Woda w kranie zawiera sole żelaza? Poprzedni siarczan wywoływał podobną reakcję, tylko osad był biały.
O, wiem, rozpuszczę w drugiej butelce 1/20 tego, co rozpuściłem w tej i zobaczę, czy będzie tam tyle samo osadu, jeśli tak, mam kranówę z niespodzianką. Jeśli nie - na dwoje babka wróżyła, bo to dalej może być woda, tylko po prostu nie przereaguje z tak niewielką dawką siarczanu, ale też może być jakiś syf w tym proszku, który przyszedł z allegro.
To na pewno siarczan cynku i na pewno nie zawiera metali ciężkich, a przynajmniej nie tyle, by zabarwiły płomień, sprawdzałem to.
Kilka dni temu pisałem, że poprawił się stan skóry głowy, no niestety nie utrzymało się.
Co mnie cieszy, problemy z pamięcią, które miałem ileś tam lat temu, wydają się być przeszłością. Oczywiście nie mam porównania z "potencjalnym sobą", ale jak się czegoś uczę czy na pianinie, czy na gitarze, to wydaje się to zostawać gdzieś w głowie, kiedyś mogłem cały dzień coś wbijać i do rana znikało.
Cały czas liczę jednak na to, że pojawi się podobne uczucie jak to, które towarzyszyło wzrostowi obłączków opisanemu na początku tego wątku, to chyba niecałe 2 lata temu było. Wtedy jak grałem na pianinie, pojawiało się odczucie jakby jedności z palcami, jakaś taka klarowność myśli, przypuszczam zresztą, że to odczucie które towarzyszy wszystkim ludziom gdy są zdrowi.
O, wiem, rozpuszczę w drugiej butelce 1/20 tego, co rozpuściłem w tej i zobaczę, czy będzie tam tyle samo osadu, jeśli tak, mam kranówę z niespodzianką. Jeśli nie - na dwoje babka wróżyła, bo to dalej może być woda, tylko po prostu nie przereaguje z tak niewielką dawką siarczanu, ale też może być jakiś syf w tym proszku, który przyszedł z allegro.
To na pewno siarczan cynku i na pewno nie zawiera metali ciężkich, a przynajmniej nie tyle, by zabarwiły płomień, sprawdzałem to.
Kilka dni temu pisałem, że poprawił się stan skóry głowy, no niestety nie utrzymało się.
Co mnie cieszy, problemy z pamięcią, które miałem ileś tam lat temu, wydają się być przeszłością. Oczywiście nie mam porównania z "potencjalnym sobą", ale jak się czegoś uczę czy na pianinie, czy na gitarze, to wydaje się to zostawać gdzieś w głowie, kiedyś mogłem cały dzień coś wbijać i do rana znikało.
Cały czas liczę jednak na to, że pojawi się podobne uczucie jak to, które towarzyszyło wzrostowi obłączków opisanemu na początku tego wątku, to chyba niecałe 2 lata temu było. Wtedy jak grałem na pianinie, pojawiało się odczucie jakby jedności z palcami, jakaś taka klarowność myśli, przypuszczam zresztą, że to odczucie które towarzyszy wszystkim ludziom gdy są zdrowi.



